Sen o GRU & falszywych nagraniach

Mysle ze ten sen jest powiazany ze snem o Warszawie I ulicy Francuskiej (11), ale o tych powiazaniach pozniej…

Snilo mi sie ze znajdowalam sie z coreczka w jakims ogromnym obiekcie. Czekajac tak jakby na odbior pewnych dokumentow.. kiedy moja uwage zwrocill stojacy tuz obok masywny mezczyzna w dziwnym czarnym mundurze.. w kazdym badz razie mnie ten mundur wydal sie jakis dziwny I dlatego zaczelam mu sie uwazniej przygladac I zauwazylam ze na mundurze znajduje sie dobrze ukryty napis GRU!

Zrozumialam co to znaczy I probowalam sie jak najdyskretniej wycofac z tej sytuacji, najpierw zabierajac ze soba coreczke ktora bawila sie na korytarzu.. niestety.. nie udalo sie.. do mezczyzny dolaczylo dwoch albo trzech mezczyzn w identycznych mundurach I zagrodzilo mi droge, wpychajac mnie razem z dzieckiem do jednego z pokoi w tym budynku I zamykajac nas… uslyszalam ze jestem aresztowana I ze nie mam niczego na swoja obrone.. ze przez caly czas bylam podsluchiwana I podgladana I ze wszystko jest zarejestrowane I ze zaraz wszystko.zostanie mi przedstawione… kiedy probowalam mowic ze to wszystko chore klamstwa I cokolwiek tlumaczyc to jeden z tych mezczyzn naciskal przycisk w jakiejs skrzynce a ja zaczynalam sie wtedy dusic.. w koncu zaczeto mi wyswietlac te nagrania I okazalo sie ze wszystko w nich zostalo poprzestawiane do gory nogami, np pewna zamordiwana w brutalny sposob osoba na tym nagraniu byla morderca.. wszystko odwrocone.. bylam po prostu w wielkim szoku I wtedy uslyszalam jak jeden.z mezczyzn nazywa mnie ironicznie ksiezniczka, mowiac cos w styli – I co teraz… wtety tez uswiadomilam sobie, ze to chyba.. Haga…

Obudzilam sie w stanie silnego wstrzasu emocjonalnego.. niestety na jawie czekala na mnie dziwna sciezka dzwiekowa, ta ktora okreslam mianem muzyki Nowej Huty albo BlackWater.. to ta sama sciezka dzwiekowa ktora slyszalam w noc smierci Maxa Spiersa.. od jakiegos czasu jej nie slyszalam ale znow dala o sobie znac I to podkrecona na maga maxa… obecna byla tez czarna energia, wyjatkowo szybko wirujaca, niczym czarny vril… coz, mam wrazenie ze to po prostu kolejna proba pozbycia sie mnie z grona zywych… tymczasem..

CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI…

Probuje z glebi siebie wskrzesic odpowiednia dawke slusznego gniewu aby tu na planie fizycznym Laska Mocy zostala wprowadzona w ruch… aby zatrzesli sie ze strachi ci ktorzy wystepuja przeciwko Prawdzie I Zyciu

Niechaj tak sie dzieje

Livia

 

 

Advertisements