Remember December

05 grudnia 2015

Ostatni sen jaki opisalam na blogu to

Aquamarine Dream, Mother Arc and Mysterious Chalice

postanowilam tez opisac sen z minionej nocy, choc wiekszosc moich sennych zapiskow mam poki co w prywatnych notkach.. okazalo sie jednak, ze opisanie tego ostatniego snu stanowi dla mnie nie lada wyzwanie.. przez wzglad na fakt, ze w tym samym czasie snil mi sie nie jeden sen a kilka! doslownie jakby sie na siebie nakladajac.. w sumie doswiadczylam juz czegos podobnego, a raz nawet przysnily mi sie wszystkie moje dotychczasowe sny w tym samym czasie.. nakladajac sie na siebie niczym kartki papieru.. tworzac wten sposob jedna wielka senna ksiege,  a ostatecznie jeden kluczowy obraz… wspominalam o tym snie niedawno w notce:

MIEDZYSENNA KSIEGA i KORYTARZE ŚWIADOMOŚCI

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/10/19/korytarze-swiadomosci/

tej nocy chodzilo jednak o kilka wybranych snow.. zarazem sie na siebie nakladajacych jaj i tworzacych dziwny uklad i przyszlo mi na mysl skrzyzowanie.. przez moment wygladalo to tez tak jakby te kilka snow niczym plyty cd nalozone byly na jeden pret, albo pilar i wszystkie w tym samym czasie sie wyswietlaly..

Jednym z ciekawszych watkow w tej sennej skladance bylo pojawienie sie Simona Parkesa.. tak jakby majace zwiazek z audycja,  o ktorej pisalam w notce

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/11/02/simon-parkes-anu-dimensions-contact-1-november-2015/

LACZENIE SWIADOMOSCI

hmm

przy okazji kolejne spotkanie z Simonem na antenie Wolf Spirit Radio juz jutro – 6 grudnia tak jak i w kazda pierwsza niedziela miesiaca

Connecting Consciousness with Simon Parkes

http://wolfspiritradio.com/listenchat/show/connecting-consciousness/

moje senne spotkanie z Simonem bylo zarazem bardzo realistyczne jak i odrealnione.. jako, ze spotkalismy sie w miejscu, w ktorym nie mieszkam juz od dawna.. w domu pod numerem 13/9.. rowniez znajdujacym sie nad polskim morzem, aczkolwiek nie w domu mojej babci (studnia), ktory najczesniej  pojawia sie w moich snach.. ani tez w miejscu, w ktorym mieszkam obecnie w Holandii.. choc ten dom podobnie jak i dom mojej babci znajduje sie pomiedzy gdynia a helem… co ciekawe Simon w tym snie mowil dobrze zarowno po angielsku jak i polsku.. towarzyszyla mu pewna dziewczyna.. nie jestem tylko pewna, czy irlandka, czy raczej szkotka.. byl tez z nami Ra, choc zapamietalam jedynie, ze wciaz powtarzal mi pewne slowa, zdajace sie miec wyjatkowo duza wage.. niestety, mam je doslownie ”na koncu jezyka”.. jednak.. W kazdym badz razie w tym wlasnie czasie na senny watek z Parkesem nalozyl sie inny sen.. w ktorym ujrzalam droge biegnaca z helu do gdyni.. pewien szczegolny odcinek.. pomiedzy punktem, w zwiazku z ktorym przypomnial mi sie jakis czas temu pierwszy sen o Zeta, a pomiedzy punktem w ktorym natknelam sie kiedys na baze szarakow.. stosujacych metode sztucznego swiatla do zwabiania dusz po smierci ciala… choc co ciekawe na ten sam punkt naklada sie baza jahwe/klatwa.. a to ma zwiazek z ”Polska Akasha”

i wlasnie w tym pierwszym punkcie ujrzalam.. zblizajaca sie w moim kierunku dziwna, jakby nieco szalona kobiete.. siedzaca na wozku inwalidzkim (chyba duzy problem z nogami).. wiek okreslilabym na pomiedzy 60-70 lat.. ale jeszcze dziwniejsza byla jej naga odslonieta piers, za ktora sie wymownie trzymala.. kobieta ta przemieszczala sie w moim kierunku i krzyczala.. ze ma na imie Maria i ze jest matka Jezusa.. i kiedy wreszcie mnie minela (skrzyzowanie) przeszly mnie doslownie ciarki.. tak dziwnie na mnie spogladala.. a ja mialam wrazenie,  ze skads ja znam.. co wiecej kiedy kobieta dotarla do punktu bazy szarych (klatwa jahwe)  – zaczela szybko zawracac… jakby cos ja jeszcze bardziej opetalo.. tak wiec z jednej strony autentycznie sie jej wytraszylam, a z drugiej strony bylo mi jej autentycznie zal.. choc wiedzialam, ze osoba ta jest w pelni kontrolowana.. niczym pociagana za sznureczki lalka..

W miedzyczasie na ten wlasnie senny watek nalozyl mi sie sen o 12 straznikach i granicach matrixa, a nastepnie jeszcze jeden.. zwiazany z SG12 – Montsegur… wszystkie watki tak jak pisalam na wstepie sniace mi sie w tym samym czasie… i jakby dopiero z polaczenia ze soba tych wlasnie snow mozliwe bylo dla mnie ujrzenie wiekszego obrazu przedstawiajacegoo pewna zapomniana historie.. niestety.. poki co trudno mi to wszystko ogarnac… a wiec dodam tylko ze.. obudzilam sie dosc mocno roztrzesiona i z lekka goraczka.. wokol mnie szumialo zarowno od silnego wiatru, ktory zerwal sie poznym wieczorem  jak i energii szumiacej dookola mnie niczym fale energetycznego oceanu… a posrod tego wszystkiego pojedynczy, ale wyrazny dzwiek dzwonka, bardziej dzwoneczka.. calkiem, calkiem przyjemny choc mocno wibrujacy… a nastepnie – spiew.. zarazem odlegly jak i bliski.. ten sam rodzaj spiewu o ktorym wspominalam przy innych okazjach.. i roztanczone wokol mnie male swietliste orbiki.. niczym grudniowe robaczki swietojanskie…

remember december

sny przechodzace w jawe

UPDATE

7 december 2015

Sadze, ze watek Zeta mogl miec zwiazek ze snem A.. blekitnoskorzy zetas – zeta blues administrators.. z kolei watek z kobieta o imieniu Maria.. naprawde ciekawa sprawa..z wiadomosci, ktora otrzymalam na priva wynika, ze prawdopodobnie chodzi o te osobe, o ktorej myslalam.. w dodatku dowiedzialam sie o calej grupie osob zwiazanej z pewnym duzym forum ezoterycznym, ktora… z jakiego powodu mnie obserwuje i wsrod tych osob jest wlasnie ta osoba…

cdn

Advertisements

2 thoughts on “Remember December

  1. Pingback: FLOW | Livia Ether FLOW

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s