po dosc ciezkim bukiecie makowo-niezapominajkowo-krwawnikowym czas na lawendowe odprezenie.. mowmy wiec mowa kwiatow dalej.. talk to me.. tej nocy znow widzialam niebieska roze… jak roztopil sie otaczajacy ja (ant)arktyczny lod (ice ice cube).. fala krysztalowo czystej wody uniosla wraz z soba wszystkie rutylowe pajaki.. a wlosy wenus znow nabraly naturalnego blasku.. I zapachnialo lawenda..

Gaja Garden

Na poczatek zdjecie, ktore wprost mnie oczarowalo..

Lavender Fields

a26356dbff5efebead12a50a95efd5bb

Provence, France

http://www.guiddoo.com/blogs/our-amazing-colorful-world/

O tym dlaczego napisze pozniej, bo nie chodzi tylko o ladne zdjecie, a o cos bardziej glebokiego.. tak, przede wszystkim o lawende, ale tez o Prowansje, ktorej ducha mocno odczuwalam w Gaja Garen i odczuwam zreszta wciaz, takze tu w HollyLandii

A to cudowny lawendowy bukiet, tym razem z Polski..

with

LOVE

lav by ada 1

Zdjecie by Ada

dzieki kochana

 love love love

i poki co jeszcze moj lawendowy pinterest

ciag dalszy lawendowych inspiracji juz wkrotce

with love and lavender

livia

🙂

View original post

Advertisements