15 june 2016

Wczesnym popoludniem przysnelam na moment z malenka Allurea.. zaledwie na kilka minut, ale jak… w snie bylam zanurzona w cieplej, krystalicznie czystej wodzie.. odczuwajac przy tym przeogromna blogosc.. I tak jakbym w tym czasie cofnela sie nieco w tyl w przeslosc, jednoczesnie zabierajac ze soba wszystko co najwazniejsze dla mnie w teraz .. laczac to ze soba-plynnie przeplatajac.. jakbym malowala zywy ruchomy obraz – wodnymi farbami… wszystko odbywalo sie jednak tak szybko I bez jakiegokolwiek zastanawiania sie.. ze nie wiem jak to opisac… ja odczuwalam tylko radosc, ze ~ a jednak, udalo sie.. po prostu cos niesamowitego.. ten rodzaj blogo-stanu… podobny, czy wrecz identyczny jakten ktory opisalam w ”my return to paradise”, czujac sie przy tym raczej jak syrena przeplywajaca swobodnie pomiedzy wodami-swiatami

livia ether

flow

Advertisements