tumblr_mssxf9selq1r3fiezo1_r1_5001

Kilka dni temu pod wplywem dochodzacych z oddali odglosow przenioslo mnie momentalnie do pewnego miejsca w Walii.. znalazlam sie na pieknej plazy.. widzac bawiace sie radosnie dzieci.. a nieco w oddali wysoka biala wieze.. pamietam jak szlismy wzdluz brzegu tej plazy wraz z J, a on wskazal wlasnie te wieze I powiedzial, ze z niej mozna zobaczyc Atlantyde… i bylo dla mnie jasne, ze to przeblyski autentycznej atlantydzkiej pamieci… Tej nocy wyrazilam kilka intencji, wszystkie w jakis sposob zwiazane z Walia.. w tym mala jaskinia ktora pokazano mi w trakcie medytacji z Azurytowymi Wodami, oraz Akwamarynem… choc w snie ocknelam sie tak jakby w drodze.. gdzies pomiedzy miejscem, w ktorym obecnie mieszkam – w Holandii a Wielka Brytania.. tak jakbym szla na piechote w tamta  strone… poprzez Amsterdam.. kiedy zauwazylam siebie – stojaca przy drodze, tak jaby szukajac jakichs ziol, albo po prostu odpoczywajac.. i wowczas zatrzymal sie przy mnie jakis stary woz, jakby cyganski. z ktorego wysiadla pewna kobieta.. witajac sie ze mna, tak jakby mnie dobrze znala I zaczela mi opowiadacmi niesamowita historie.. powiedziala miedzy innymi cos takiego, ze to nie byla Sara I nazwala mnie jakos tak dziwnie a jednoczesnie bardzo zwyczajnie.. uslyszalam jakies imie na A.. jakby Anna, ale to nie Anna… dziwne, ale po przebudzeniu nie potrafie go sobie przypomniec.. potem mowila o spotkaniu do ktorego doszlo kiedys na tej drodze, wymawiajac imie – Sananda.. I stad Swieta Ziemia ~ Holly Land… potem znalazlam sie w jakims duzym starym budynku… w ogole jakby w tym snie splotly sie ze soba rozne czasy, albo linie czasowe – timelines… pamietam, ze gdy spojrzalam w lustro zdziwilam sie widzac swoja twarz, bo wygladala zupelnie inaczej.. choc jeszcze dziwniejsze, ze tak jakbym nakladala na nia duzo ciemnego pudru.. dlugie czarne wlosy splecione mialam w mnostwo malych warkoczykow.. przez co wygladalam jak indianka.. ale czy to naprawde moje wlosy.. nie jestem pewna.. tylko oczy jakby moje – jasne.. Co ciekawe – pamietam zaledwie kilka snow w zyciu, w ktorych udalo mi sie spojrzec w lustro I ujrzec swoja twarz, choc za kazdym razem wygladalam w nim inaczej niz normalnie.. to bardzo dziwne uczucie, bardzo.. W kazdym badz razie sen ten potwierdzil, ze bylam juz kiedys tu w Holandii I ze zdarzylo sie wowczas cos co sprawilo, ze jestem tu znow.. w tym wlasnie czasie.. przemierzajac Starozytne Sciezki Hollylandii.. nie moge sobie jednak przypomniec kim wtedy bylam.. tym bardziej, ze po dzisiejszym snie jest to dla mnie samej jeszcze wieksza zagadka… w obecnym wcieleniu jestem i wygladam jak slowianka, ale nie czuje sie jakos szczegolnie slowianka, ani nie uwazam Slowian za rase wybrancow… obcy mi jest wszelkiego rodzaju nacjonalizm.. jestem i chce byc obywatelka swiata, w ktorym kazdy czlowiek bez wzgledu na kolor skory jest mi siostra i bratem..nie czuje sie tez w zadnym stopniu odcieta od korzeni.. wrecz przeciwnie – czuje, ze korzenie mam wciaz pod swoimi stopami – w Ziemi

888e42a0a846133eb2d6536efe2ae200

UPDATE

Zauwazylam tez wlasnie taki wpis na stronie Lisy Renee:

Hyperborean Albion Timeline

http://energeticsynthesis.com/index.php/resource-tools/blog-timeline-shift/2785-hyperborean-albion-timeline

ktory zdaje sie ciekawie pokrywac z tym co napisalam.. jak i przypomnial mi wczesniejsze wpisy dotyczace Albionu:

PRZEBUDZENIE ALBIONU

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/07/16/przebudzenie-albionu/

Albion i król Artur

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/07/25/albion-i-krol-artur/

oraz zwiazane z nimi

Teczowe Przebudzenie

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/08/01/teczowe-przebudzenie/

etc

blessings

Livia

Bewaren

Bewaren

Advertisements