Bardzo liczylam na to, ze przysni mi sie cos wiecej w zwiazku z Megiddo i tym wszystkim o czym pisalam w poprzedniej notce:

https://liviaflow.wordpress.com/2016/08/10/planetary-grid-august-2016/

jednak niestety.. tym razem przysnil mi sie jakby zupelnie inny watek.. a mianowicie plynelem statkiem w kierunku Japoni.. gdy w pewnym momencie dostrzeglam ma jej brzegu duza latarnie morska.. w sumie nic szczegolnego.. taka latarnia moglaby sie znajdowac gdziekolwiek, np. w Polsce.. potem jednak co ciekawe przysnil mi sie ponownie podobny sen… znow plynelam statkiem w kierunku Japoni tyle ze teraz na jej brzegu zamiast zwyklej latarni znajdowal sie niesamowity ogromny eteryczny krysztal, a w nim inny.. ruchomy.. krysztal ten znajdowal sie doslownie na miejscu latarni, tyle ze skojarzyl mi sie bardziej z zamkiem -castle on the sky.. naprawde niesamowicie to wygladalo.. wczesniej w normalnej latarni spotkalam nieco dziwnego latarnika.. tak jakby w mini kawiarence.. tyle ze pamietam go z innej sennej migawki z minionej nocy.. siedzacego na tarasie jakiejs duzej restauracji, jakby przy zamku I pokazujacego mi jakies skomplikowane naukowe notatki ~ wzory.. nic z tego jednak nie rozumialam.. dodam tylko, ze mezczyzna nie byl japonczykiem.. zapamietalam dosc wiernie jak wygladal.. mam tez wrazenie ze moze chodzic o Okinawe.. po prostu z ta wyspa mialam juz wczesniej kilka niesamowitych snow, ale nie jestem pewna.. najbardziej niesamowity z wszystkiego  byl ten ogromny eteryczny krysztal z drugim ruchomym w srodku.. tak jakby oryginalna latarnia bedaca jednoczesnie castle in the sky..

Livia

Advertisements