Gaja Garden

Chwilke temu poczulam mocne uklucie w gola stope, doslownie w samo centrum.. i okazalo sie ze stanelam na zoledziu.. nie odebralam tego jednak jako cos bolesnego, a wrecz przeciwnie – jako silny zastrzyk energii.. doslownie jakby elektryczny impuls zdecydowanej meskiej energii, przeniknal mnie z dolu do gory..

jednoczesnie przeplynely przeze mnie nastepujace slowa:

dziekuje ci boski debie za twe wsparcie i ochrone

gdziekolwiek tylko me stopy dotkna ziemi bede miec twe wsparcie i ochrone..

a ty masz moja wieczna wdziecznosc..

zawsze ze soba polaczeni..

w duchu jednosci

z miloscia

i przypomnialy mi sie moje rozmowy z ojcem debem z parku kingston gdzie spedzilam wiekszosc czasu w trakcie swojego pobytu w londynie

a zoladz na ktory nadepnelam postanowilam posadzic w ziemi, poki co w donicy, ale pozniej przeniose go w jakies szczegolne miejsce.. naprawde na to zasluzyl!

231801_zoladz_owoc_debu

photo: tapeciarnia pl

livia

Bewaren

View original post

Advertisements