Minionej nocy znow sie odezwal dziwny ALARM.. syrena wyla z dobra godzine, przynajmniej do chwili kiedy udalo mi sie ponownie zasnac.. Wczesniej.. mam wrazenie, ze ledwo udalo mi sie uciec ze snu… po raz kolejny snil mi sie Halabak, ktorego imie jest po prostu lustrzanym odbiciem slowa KABALAH! Tym razem zastawil na mnie wyjatkawo sprytna i perfidna pulapke, ale udalo mi sie w pore zorientowac do czego to wszystko zmierza… i narobilam panu Kabale niezlego balaganu… mam wrazenie, ze wszystko doslownie fruwalo… choc ja.. juz po przebudzeniu sie.. z trudem moglam zlapac oddech jak i w ogole powrocic do normalnego stanu… co dziwne – w momencie kiedy sie wybudzlalam.. zauwazylam jak na drzewo za oknem sypialni wspina sie wolno duzy czarny kot… naprawde dziwny i moim zdaniem bardzo podejrzany… w kazdym badz razie wspial sie na sam czubek prawie 10 metrowego drzewa.. po czym sie rozplynal… ? Sceneria tego snu z panem Kabala to nie podziemia jak poprzednim razem, a jakies niesamowite starozytne miasto… nie moge sobie jednak przypomniec nazwy… najwazniejsze, ze udalo mi sie przejrzec w pore, ze to potworna pulapka.. a potem ten potezny alarm.. do tego po raz kolejny dzwiek – jakby wzmozonego dzwieczenia przestrzeni… jakby dookola tworzyl sie klosz.. od jakiegos czasu okreslam te dzwieki jako dzwieki VRILa.. z kolei tego rodzaju dziwny alarm – wiaze sie z gridem… stad dodaje ten zapisek do notki – planetary grid – march 2017… powiedzialam nawet do Ra, ze cos sie stalo, ale nie jestem pewna co… dzwiek syren – tym razem – jakby dochodzil z polnocnego wschodu, a wiec z mojej perspektywy to moze byc Polska….

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4526

poprzedni sen o panu Halabaku – Kabale

19 feb 2017

Tej nocy snilo mi sie, ze nagle z domu babci znalazlam sie w pociagu jadacym do Paryza.. jakbym cofnela sie w czasie.. a potem kolejny przeskok… I bardzo dziwne podziemia… w ktorych znalazlam sie razem z pewnym mezczyzna, kobieta I okolo trzyletnim dzieckiem.. przemieszczalismy sie ciasnymi podziemnymi korytarzami… az w koncu dotarlismy do pewnego wiekszego pomieszczenia.. powiedzmy 2 na 3 metry.. moja uwage zwrocila betonowa podloga oraz troche gratow… szybko jednak przeszlismy dalej.. do dalszej czesci korytarzy aby po chwili trafic do kolejnego podobnego pomieszczenia.. a potem znow korytarz.. az w konci pewna odmiana.. znalezlismy sie w przeogromnej podziemnej jaskini, jakby galerii.. gdzie znajdowaly sie strome schody na gore.. wspielismy sie nimi a tam.. okazalo sie ze dotarlismy do przeogromnej komnaty.. naprawde przeogromnych rozmiarow… w komnacie czekal na nas starszy mezczyzna… mowiac, ze jeszcze nikt stad nie wrocil… chyba ze odpowiemy na jego pytania… nie pamietam juz o co pytal.. a jedynie ze w ktoryms momencie pozwolil nam wrocic te sama droga… wtedy tez wyswietlila mi sie pelna mapa tego podziemnego kompleksu.. wynikalo z niej, ze niby ta dluga droga ktora przeszlismy to tak naprawde bardzo maly odcinek, moze jedna setna calej trasy.. wiem ze miejsce posrodku bylo zaznaczone w taki sposob jakby tam sie znajdowalo cos najwazniejszego ~ serce.. na odchodne tajemniczy mezczyzna zapytal sie nas ~ czy nie jestesmy ciekawi jego imienia I szczerze mowiac ja nie bylam, ale on I tak sie przedstaeil.. jako HALABAK… a potem ze smiechem pokazal nam dziwne lustro, w ktorym odbite bylo to jeho imie… HALABAK ~

Juz przy wyjsciu z podziemi okazalo sie, ze wejscie=wyjscie  znajduje sie na terenie jakiegos duzego obiektu przemyslowego.. jakby zakladu metalurgicznego.. zapamietalam tez maly przystanek autobusowy dla pracownikow…

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/02/february-dreams-and-inspirations/

Ciekawe, ze zupelnie spontanicznie dodalam ten podtytul – KABALAH – LAST TANGO in PARIS?.. i cos w tym jest.. jako ze moj poprzedni sen z panem Kabala rozpoczal sie wlasnie od watku z pociagiem do Paryza..

hmmm… mmmh

p.s

ale pan nasmiecil panie kabalo.. czas sie wziasc za sprzatanie!

liVia

Advertisements