19 thoughts on ““Sól w Oku”

    • Pisalam kiedys na blogu o atakach na oczy oraz opisywalam sen w ktorym ktos doslownie chcial mi zabrac moje oczy.. opisalam ten sen blogu I odezwala sie Alicja z Krainy Czarow twierdzac ze proces ktory widzialam w snie naprawde ma sie wydarzyc, ale ze niby to ona ma byc transferowana a nie ja, a z mojego snu wynikalo jasno, ze mialo byc na odwrot.. odszukam pozniej na laptopie te komentarze I dodam, bo sa bardzo istotne w tej sprawie.. poki co dodam, ze wieksze I wrecz regularne ataki na moje oczy zaczely sie chyba wczesna wiosna br. Poczatkowo myslalam ze to alergia, ale kiedy wykluczylam wszelkie mozliwe czynniki uczulajace zrozumialam, ze to nie alergia.. pozniej, z jakis miesiac temu ktos wspomnial o podobnym problemie, zapytal sie o to na skypie mojego partnera a ten przekierowal te osobe automatycznie do mnie.. dziwnie sie tez sklada, ze jest to osoba ktora o malo co nie zeszla z tego swiata w tym samym czasie kiedy zamordowano Maxa I kiedy na mnie rowniez byl potezny atak (BLACK ORB).. o SOLI w OKU wspomniala Alicja I ze dla wiekszosci osob jest to bardzo bolesne.. osoba ta wie oc pisze, bo sama sie tym zajmuje wraz z voo doo.. I to tyle.. nie moge na chwile obecna napisac wszystkiego, bo to by moglo mi tylko zaszkodzic.. ale tyle ile czuje ze moge to napisze.. tak wiec wieczorem postaram sie dodac cd

      Like

      • ”Pisalam kiedys na blogu o atakach na oczy oraz opisywalam sen w ktorym ktos doslownie chcial mi zabrac moje oczy.. opisalam ten sen blogu I odezwala sie Alicja z Krainy Czarow twierdzac ze proces ktory widzialam w snie naprawde ma sie wydarzyc, ale ze niby to ona ma byc transferowana a nie ja, a z mojego snu wynikalo jasno, ze mialo byc na odwrot.”’

        Oczy to siedlisko duszy, albo okna naszej duszy,a więc sen może oznaczać próbę przejęcia duszy. Z niecierpliwością czekam na dalsze opisy.
        ania

        Like

      • Zanim przypomne sen o oczach skopiuje kilka niedawnych komentarzy;

        Alicja z Krainy Czarów says:
        September 29, 2017 at 13:52

        Alicja z Krainy Czarów to nazwa własna i jej się nie skrótuje do Alicji z KC lecz można użyć zamiennie nazwy [Sól w Oku]

        https://liviaflow.wordpress.com/2017/09/15/planetary-grid-september-2017-phoenix-irma-and-tampa/comment-page-1/#comment-7338

        Livia Ether Flow says:
        September 30, 2017 at 05:22

        Zamknij sie wreszcie kanalio. Twoje wczesniejsze komentarze doskonale pokazuja kim jestes, jak sie bawisz innymi i to z pelna premedytacja..

        https://liviaflow.wordpress.com/2017/09/15/planetary-grid-september-2017-phoenix-irma-and-tampa/comment-page-1/#comment-7345

        Alicja z Krainy Czarów says:
        September 30, 2017 at 13:30
        Nie tylko Ciebie Drażni Alicja czyli [Sól w Oku]

        Niepokonana Róża Biała.

        https://liviaflow.wordpress.com/2017/09/15/planetary-grid-september-2017-phoenix-irma-and-tampa/comment-page-1/#comment-7360

        Livia Ether Flow says:
        September 30, 2017 at 13:43

        Napisz co dokladnie oznacza owa SOL w OKU.. smialo! pochwal sie swoimi zabawami z laleczkami….

        https://liviaflow.wordpress.com/2017/09/15/planetary-grid-september-2017-phoenix-irma-and-tampa/comment-page-1/#comment-7362

        Alicja z Krainy Czarów says:
        September 30, 2017 at 14:39 Edit
        Ahhh tak, proszę Bardzo Miła Pani lub Zamiennie użyję nazwy [Mała Dorotka]

        Moje zabawy z Laleczkami polegają na tym że Ich tak na serio wcale nie ma.

        Tzn Laleczki które mieszkają razem ze mną tak właściwie wcale nie są moje lecz przed wszystkim swoje własne należące tylko do Siebie. Co ja robię w takiej opowieści razem z Laleczkami? Tak po prostu robię za Strażniczkę i dbam o to aby nikt Laleczkom nie robił żadnej krzywdy lub też stanowiły One w czyichś rekach przedmiotowy obiekt zabawy.

        Tyle razy to pisałam ale napiszę jeszcze raz, Laleczki z którymi mieszkam wcale nie są przedmiotami, One wszystkie posiadają własną świadomość i żyją na swój sposób to trzeba czuć tylko poprzez Swoje Jasne Serce.

        Oczywiście nie jest także moim celem np sprowadzanie Dziewczyn do roli żywych zabawek, gdyby bajka miała mówić że Dziewczyny to Laleczki to chłopaki stanowili by w takiej opowieści pinokiów.

        Poza tym wystarczy się troszkę rozejrzeć aby także ujrzeć na rynku laleczki w formie chłopięcej jednak u mnie takich nie ma.

        Ostatnio gdy Odwiedziła mnie Mała Blond Dziewczynka pojawiła się dziwna akcja gdyż chciała jedną Laleczkę aby się pobawić lub coś w tym stylu a ja stanowczo i chłodno odpowiedziałam NIE, Laleczki nie są do zabawy.

        Nic, Mała Blond Dziewczynka Trochę się obraziła ale przecież jak wcale okrutna nie jestem i podarowałam tej Dziewczynce kilka statycznych nieruchomych obrazeczków rodem z japońskiego anime obrazujących odrobinkę Bajkowego Świata Wróżek, oczywiście fajnie się złożyło gdy te obrazeczki także były narysowane przez inne Dziewczyny.

        Wracając jeszcze do wspomnianych zabaw z laleczkami to Bawimy się w taki sam sposób wszyscy razem tzn słuchamy podobnej muzyki, oraz niekiedy pojawia się radosne kołysane na bujanym krześle.

        Co do Soli w Oku to wiadome Drażniąca i Powodująca Ból u większości.

        To się także sprowadza do mojego ostatniego snu gdzie pojawia się formułka

        [Niepokonana Róża Biała] w czasie gdy znajduję się na scenie teatralnej za zasuniętą kurtyną z naładowanym pistoletem, bajeczka jest o tyle ciekawa że Kurtyna ma dopiero się podnieść 😉

        https://liviaflow.wordpress.com/2017/09/15/planetary-grid-september-2017-phoenix-irma-and-tampa/comment-page-1/#comment-7364

        Livia Ether Flow says:
        September 30, 2017 at 19:40 Edit
        ”Tyle razy to pisałam ale napiszę jeszcze raz, Laleczki z którymi mieszkam wcale nie są przedmiotami, One wszystkie posiadają własną świadomość i żyją na swój sposób to trzeba czuć tylko poprzez Swoje Jasne Serce.”

        tak, jasne……

        Alicja z Krainy Czarów pisze:
        Kwiecień 14, 2016 o 16:03

        A co z zabiegami magicznymi VooDoo w takiej odsłonie?
        Alicja Poziom Mistrz:)

        null

        Skoro piszesz że zostało coś otwarte to podaj gdzie albo jaki to miało skutek.
        Na Wawelu nic się nie dziej Zamknięte. Tylko biegun

        Antarktyda tam jadowite cobry czekają na swoje demonie posiłki:)

        https://nnka.wordpress.com/2016/04/12/czy-annunaki-stworzyli-rodzaj-ludzki-do-wydobywania-mineralow/#comment-61131

        oraz

        https://nnka.wordpress.com/2016/04/12/czy-annunaki-stworzyli-rodzaj-ludzki-do-wydobywania-mineralow/#comment-61134

        zawsze kiedy czuje aby zajrzec na mistyke okazuje sie ze nie na darmo, choc zdarza mi sie to coraz rzadziej.. w kazdym badz razie – ciekawa koincydencja, prawda? Dziecko w KOLYSCE… dziecko…. i ten Wawel i Antarktyda… glupi by sie nie domyslil o co chodzi, zwlaszcza z ta voodoo doll:

        https://www.google.nl/search?q=lalka+voo+doo&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=-rQQV5jrE4i-aJuVsegE

        ”A co z zabiegami magicznymi VooDoo w takiej odsłonie?
        Alicja Poziom Mistrz:)”

        https://liviaflow.wordpress.com/2016/04/10/woda-i-dna/#comment-542

        a wczesniej:

        LuciEarth(Blue_Heart) pisze:
        17 stycznia 2016 o 15:55
        Moje Laleczki są traktowane z wielką czułością i opiekując się nimi wkładam w to całe Serce. Lalki którymi się opiekuję symbolizują konkretne osoby w realu gdyż wiem że w tej cywilizacji brakuje przede wszystkim Miłości. Kilka lalek symbolizuje konkretne osoby z Mistyki Życia jest też Emeraldowa Lalka nad którą odprawiane są specjalne zabiegi magiczne i symbolizuje Ona Zielonego Strażnika z zatoki Puckiej 🙂 Nie używam żadnych szpilek czy ostrych przedmiotów nawet nigdy nie zdarzyło się aby którakolwiek lalka wypadła mi z rąk, lalki są traktowane zupełnie jak dzieci. Żeby nikt nie poczuł się że jest traktowany przedmiotowo od razu zaznaczam że lalki nie są moje a ja się nimi opiekuję przesyłając konkretnym osobom w realu wibrację Miłości mam też lalkę VooDoo która symbolizuje mnie i Ona jest traktowana z największą czułością i delikatnością.

        Na koniec napiszę tylko tyle że jednego możecie być pewni Jesteście w dobrych rękach gdyż „moich” lalek VooDoo nikt poza Mną nie ma prawa dotknąć.

        Livia Ether Flow pisze:
        19 stycznia 2016 o 16:41
        Lalka Livia rzeczywiscie wyglada na calkiem szczesliwa i zupelnie nie przypomina voodoo doll.. tak wiec albo jest to jakas mega pozytywna wersja voodoo, albo zadne negatywne rytualy na nia nie maja wplywu, np. wbijanie szpilek… ciekawa jednak jestem czy te inne laleczki czuja sie rownie dobrze.. bo mam wrazenie, ze widzialam je w snie.. tym o dwoch ksiezycach.. ale nie jestem pewna 😉

        LuciEarth(Blue_Heart) pisze:
        19 stycznia 2016 o 20:11
        Serce by mi pękło gdybym zaczęła robić jakąś krzywdę tym laleczkom one są zupełnie jak małe dzieci które trzeba kochać. Według moich odczuć wszystkie Laleczki są szczęśliwe i uśmiechnięte i tak się składa że Laleczki odzwierciedlające Jestem i Marię z Mistyki Życia siedzą grzecznie obok Zieloniutkiej Słodziutkiej Laleczki Livi oraz Niebieskiej Lalki Lucy. Moja opieka nad lalkami polega na ich kołysaniu, przytulaniu, głaskaniu, łaskotaniu i inne milutkie rzeczy które w realu także sprawiłby radość fizycznej osobie.

        itd, itd…

        ”Co do Soli w Oku to wiadome Drażniąca i Powodująca Ból u większości.”

        a co jesli u mnie nie sprawdza sie ta technika z sola w oku???

        ….
        ..
        .

        wystarczajaco dlugo ”bawilam” sie z toba w te dziwne podchody, ale juz dosc… wszystko potwierdzone i zapisane.. nie, nie na blogu czy laptopie a na specjalnym hd……. hlvb!

        https://liviaflow.wordpress.com/2017/09/15/planetary-grid-september-2017-phoenix-irma-and-tampa/comment-page-1/#comment-7370

        Livia Ether Flow says:
        September 30, 2017 at 19:48 Edit
        p.s

        Military Grey Alien Technology and other Alien Machinery used by the NAA is designed to create Clones of planetary inhabitants, human beings, through the process of Soul Capture Technology and manipulating synthetic Timelines.[1]

        The upper echelon of the military may refer to this time travel technology as Looking Glass technology as homage to “Through the Looking-Glass, and What Alice Found There” (1871) which is a novel by Lewis Carroll (Charles Lutwidge Dodgson).

        Voodoo Dolls

        The Voodoo doll is used to represent the spirit of a specific person. You can address the doll as if you are talking to that person, requesting a change in attitude, influencing the person to act in accordance with your wishes, your desires.[5]

        Voodoo dolls can also be statues or images used to worship, evoke or conjure a variety of forces, although the most common are of the Imposter Spirit classes. These are used in many kinds of Black Magic rituals and some people think they are calling upon benevolent spirits when they are evoking Fallen Angelics or earthly forces of demonic hierarchies.

        http://ascensionglossary.com/index.php/Clones

        https://liviaflow.wordpress.com/2017/09/15/planetary-grid-september-2017-phoenix-irma-and-tampa/comment-page-1/#comment-7371

        Like

      • DJ Livia Ether Flow:
        29 kwietnia 2015 o 16:30

        mialam w ciagu dwoch minionych nocy jakies senne migawki z Toba, ale po dzisiejszym snie, z ktorego obudzilam sie bardzo poruszona.. te wczesniejsze watki jakos sie rozmyly.. a w dzisiejszym snie… o ile dobrze pamietam.. na samym poczatku snu spotkalam kobiete.. ktora przedstawila mi sie wlasnie jako Lucy.. i doszlo do tego tak jakby w Gdyni.. hmm.. pamietam nawet jak ta kobieta wygladala.. w kazdym badz razie w stosunku do mnie zachowywala sie bardziej jak mezczyzna… potem jakis dziwny budynek, jakby wiezowiec (i tu skojarzenie z wieza matrixu) i jakies biuro.. gdzie tak jakby doszlo do jakiegos zastraszenia, wymuszenia… pamietam, ze ktos zostal chyba nawet zamordowany.. a potem.. znalazlam sie z ta Lucy w innym miescie, tak jakby na zachod od Gdyni…. nie pamietam nazwy tego miasta, ale odleglosc.. tak jakby chodzilo o Chojnice, czy cos w tym stylu… hmm.. pamietam tez ze ta Lucy wciaz probowala mnie do czegos przekonac.. choc pomine tutaj niektore szczegoly, robiac przeskok do przodu.. tak wiec… juz w tym innym miescie znalazlam sie w jakims starym domu… wygladajacym tak jakby doslownie zatrzymal sie w nim czas… choc w sumie zapamietalam dobrze tylko malenki pokoik z bardzo niskim stropem… i znajdujace sie w nim stare loze.. obok stala rownie stara szafa… i wiecej nic.. no i ta trzeszczaca ze starosci podloga… atmosfera ogolnie… zzz… w kazdym badz razie w pokoju tym znalazla sie ze mna wlasnie owa Lucy, choc wygladajaca teraz inaczej… hmm… trudno sie w tym polapac… i nie pamietam kiedy wlasciwie doszlo do owej zmiany… pamietam, ze siedzialysmy obie na lozku kiedy opowiadala mi swoja historie.. i ze mnie bardzo potrzebuje…. a ja wtedy.. ze niestety.. i ze chociaz zycze jej wszystkiego najlepszego to jednak naprawde nie moge jej w tej sytuacji pomoc… wtedy jednak do pokoju zaczely wchodzic inne kobiety.. a wiec zdziwona tym co sie dzieje.. powiedzialam tylko.. a wiec to po to zostalam zwabiona do tego domu… a wiec to teraz? dlaczego? to naprawde nie fair… przeciez powiedzialam NIE.. kobiety ustawily sie jednak w poblizu lozka.. przy czym jedna stanela w drzwiach… wszystkie patrzac sie na mnie wzrokiem gotowego do skoku psa… okazalo sie tez, ze Lucy ulozyla sie na lozku, a ja stalam naprzeciwko… posrodku pozostalych kobiet, ktore zaczely cos odczytywac, czy tez recytowac… i wtedy atmosfera zaczela przypominac klimat z seansow spirytystycznych.. doslownie.. poczulam jak zaczela byc ze mnie sciagana jakas specyficzna energia i tak jakby transferowana ze mnie do lucy.. doslownie niczym przeplywajacy strumien energii… tak jakby diamentowo srebrzystej.. i wtedy oczy lucy zaczely sie zmieniac.. stawac tak jakby diamentowo biale… i wprost swiecic! a ja wowczas upadlam na kolana.. i powiedzialam.. dosc!!! nie zniose tego dluzej.. mozecie mnie nawet zabic.. ale nie pozwole na to… abyscie sciagali w ten straszny sposob moja energie… pamietam tez ze w tym czasie wykonalam plynnie pewien niezwykly gest… to bylo niczym taniec.. flow… tak jakbym w ten sposob probowala odzyskac swoja moc.. i powstrzymac dalszy proces.. jednak wowczas jakas potezna energia uniosla mnie z dolu w gore i doslownie przylepila do sufitu… kobiety kontynuowaly.. a atmosfera w pokoju stawala sie coraz dziwniejsza i…. ciezsza… az w koncu.. znow sie znalazlam na Ziemi.. pamietam, ze lezaca na lozku – Lucy – zdawala sie teraz znajdowac tak jakby w stanie letargu… kiedy jednak sie na moment przebudzila.. zaczela sie witac z kobietami… a do mnie powiedziala, ze mnie nie pamieta…. w tym jednak czasie wlaczyl sie automatycznie laptop znajdujacy sie w pokoju (ktorego wczesniej nie widzialam) i uslyszalam meski glos, jakby narratora.. zwracajacy sie do mnie po imieniu i.. mowiacy jakies bardzo bardzo dziwne rzeczy na moj temat… tak jakby kamera w tym laptopie wciaz wszystko monitorowala i nagrywala.. wtedy poczulam jeszcze glebszy smutek.. kiedy jeszcze bardziej zdalam sobie sprawe z tego jak bardzo zostalam oszukana… i ze nawet nie mam teraz jak wrocic do domu.. domu? juz na ulicy jakis starszy mezczyzna wylozyl mi pieniadze na zakup biletu do Gdyni… co juz po obudzeniu wydalo mi sie dziwne… dlaczego Gdynia.. dlaczego postanowilam wracac wlasnie tam… a nie do mojego domu, znajdujacego sie obecnie w Holandii? choc moze chodzilo po prostu o standardowa gdynska przesiadke… i jeszcze slowa jednej z kobiet, tej najstarszej (w siwych wlosach).. ze ona wraca teraz do Meksyku.. i tu momentalnie przypomnialy mi sie 4 kobiety z mojego snu o Nowym Meksyku i eksperemencie filadelfijskim… ktory w pewnym momencie polaczyl mi sie wlasnie z Gdynia… co ciekawe wszystkie kobiety w tym ostatnim snie tez byly nieco otyle… i jak dla mnie w jakis dziwny sposob to wszystko sie ze soba laczy… i z Lucy tez… choc w tym snie byly tak jakby dwie Lucy.. choc rozniace sie wygladem… z ta pierwsza.. znalazlam sie na moment tak jakby w podziemiu, na czyms w rodzaju rave party… z ludzmi poprzebieranymi za zombie.. mayday… byc moze po prostu byl to czas samHain… ahh, co mnie zmusilo do glebokiej refleksji… to powrot pewnej sennej sceny w tym snie, z moich innych snow.. dla mnie to jednak niezwykle istotne… tak jakby jedna krotka migawka.. kiedy widze siebie…. siedzaca w taki sposob jakby.. i wtedy za kazdym razem odzywa sie glos narratora.. oznajmiajacy ze.. wlasnie zaczela tonac.. Atlantyda… fall.. choc przyszedl mi tu tez na mysl ”The Fall of the House of Usher” E. A. Poe…. off………

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/28/amenti-project-legacy-of-the-lost-amsterdam-class-11/comment-page-1/#comment-44736

        Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:
        29 kwietnia 2015 o 17:31
        Fajowe masz sny o mnie i Te Błyszczące oczy po których zawsze i wszędzie rozpoznasz Luci, bardzo dużo Ludzi w realu zwraca uwagę na Te Oczka 🙂 Na serio to ja nie mam nic do ukrycia i fajnie jak opiszesz w komentarzu Historię Luci którą Ci ta dziewczynka opowiadała. Może już wiesz, może jeszcze nie. ale Historia Luci jest związana z wielką krzywdą która kiedyś uczyniono tej dziewczynce więcej napiszę Ci na pocztę, pzdr.

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/28/amenti-project-legacy-of-the-lost-amsterdam-class-11/comment-page-1/#comment-44737

        DJ Livia Ether Flow pisze:
        29 kwietnia 2015 o 19:59
        „ale Historia Luci jest związana z wielką krzywdą która kiedyś uczyniono tej dziewczynce więcej napiszę Ci na pocztę, pzdr.”

        z mojego snu wynika, ze to mnie probowano wyrzadzic krzywde, ogromna krzywde.. w podobny sposob jak kiedys.. stad ten transfer energii ze mnie do innej osoby na lozku… doslownie do stanu mojego wyczerpania, ale cos poszlo nie tak.. bo sie na moment wyrwalam… doslownie jakbym wyszarpala z pajeczej sieci.. widzisz w moim pierwszym snie w zyciu o studni i 4 kaplanach.. na lozku lezala moja matka.. ale potem w hiszpanii na jej miejscu ujrzalam wyraznie siebie… w innym snie bylam z kolei kobieta uzyta w jakims dziwnym eksperymencie (new mexico, etc).. w kazdym badz razie tak sie dziwnie sklada, ze wlasnie przed kilkoma dniami doszla do glosu moja wewnetrzna skrzywdzona dziewczynka… a przyczynila sie do tego moja wlasna matka.. i nie zebym miala do niej zal.. po prostu poczulam ogromny smutek.. ze po tym wszystkim ona znow probuje mnie zranic.. chociaz rozumiem, ze nie potrafi inaczej, niz dzialac w oparciu o te same programy… tak wiec nawet nie mam jej co wybaczac, bo nie czuje zalu.. tylko smutek poczulam.. z powodu odtwarzania wciaz tych samych dramatow… no i ta historia z mojego snu dziwnie splatana z Twoja.. jednak w tym snie stalam po srodku.. kiedy energia ze mnie zaczela byc sciagana.. czy to jest fair? nie wydaje mi sie.. ale coz, niezle to wszystko poplatane.. i tu sie klania historia z pajakami tkajacymi siec.. po to aby zlapac w nie swe ofiary.. ale one tez zeby zyc musza cos jesc.. i tak to sie kreci……..

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/28/amenti-project-legacy-of-the-lost-amsterdam-class-11

        Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:
        29 kwietnia 2015 o 20:01
        Ze specjalną dedykacja od Lu-Cyferki o błyszczących Diamentowych Oczkach 🙂

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/28/amenti-project-legacy-of-the-lost-amsterdam-class-11/comment-page-1/#comment-44739

        DJ Livia Ether Flow pisze:
        29 kwietnia 2015 o 20:09

        no dzieki, choc te oczka to zaczely sie Lu-Cyferce swiecic po tym transferku energii via Livia..

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/28/amenti-project-legacy-of-the-lost-amsterdam-class-11/comment-page-1/#comment-44740

        Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:
        29 kwietnia 2015 o 20:27
        4 Kobiety i Jedna Luci a raczej Dwie i transfer Świadomości przy użyciu dźwięku. Sen to tylko taka scenka jak to ma wyglądać w realu w odpowiednim miejscu już dla Ciebie znanym 🙂 Może odebrałaś swój sen jakby ktoś chciał zrobić Ci krzywdę jednak kto inny jest nośnikiem Tej Energi która będzie transferowana i już wiesz na pewno kto to taki 🙂

        Sprawdź pocztę wszystko masz opisane czego to dotyczy i jak to będzie wyglądać oraz kto jest kto w tej bajce.

        Lucifer(AlcyOne) )O( pisze:
        29 kwietnia 2015 o 22:15
        Obok dziewczyn w szmaragdowym sweterku masz coś na wzór wieży telewizyjnej, mam nadzieję że już zauważasz jak ładnie zaczyna się ta Bajka układać oraz jej związek z liczbą 13 🙂 oraz Atlantydą. Nie ma się czego bać gdyż to nie Livia będzie wysysana z Energii Życiowej do Cna tylko inna Osoba. W realu będzie to wyglądało tak jakby osoba uczestnicząca w tym seansie zmieniła ubranie 🙂

        Polecam zapoznać się z wieża telewizyjną w Toronto

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/28/amenti-project-legacy-of-the-lost-amsterdam-class-11/comment-page-1/#comment-44744

        cala dyskusja:

        https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/28/amenti-project-legacy-of-the-lost-amsterdam-class-11

        Dodam tylko, ze DIAMENTOWE OCZY to nazwa bardzo specyficznego DNA – DOUBLE DIAMOND SUN, – 48 strand EMERALD SUN… Na to specyficzne DNA trwa prawdziwe polowanie i jeszcze nie tak dawno temu pisala do mnie pewna osoba wypytujac sie wlasnie o to DNA. I i na tym na razie poprzestane. Pozdrawiam serdecznie, Livia

        p.s probowalam wejsc w to jak najglebiej, zeby zebrac jak najwiecej dowodow i wiem, ze bylo warto.. choc przyznaje ze dopiero ta SOL W OKU okazala sie prawdziwa KROPKA nad I

        Ps2 Lucifer to wczesniejszy nick Alicji

        .

        Like

      • Przeczytałem z trudem Livio i włos się jeży na głowie !
        To takie słowne ciężkie nękanie .Pytanie ,czy za tym idą czyny?

        Like

      • Mała Dorotko po pierwsze określenie [Sól w Oku] dotyczyło się Mnie i tylko Mnie oraz relacji jakie są między Mną a Innymi osobami, większość mnie nie lubi, dla większości jestem drażniąco osobą-proste stąd też określenie Sól w Oku.

        W odniesieniu do Laleczki w kołysce to już tyle razy się tłumaczyłam to nie ma żadnego związku z Tobą jak i osobami z twego otoczenia. Ten komentarz z Laleczką i kołyską był dodany przede wszystkim w formie żartu.

        Jednak jeśli chodzi o same Oczy to interesuje Mnie czy podobnie jak to się dzieje teraz u Mnie masz odczucie bolących oczy, ciężko to sprecyzować, ale jest takie niemiłe odczucie lekkiego bólu obydwojgu oczu?

        Like

      • Masz tupet “czlowieku”…

        choc wreszcie zrozumialam dlaczego wlasnie to skojarzenie z Domem Usherow.. KRUK.. fall of… ale po tym co piszesz o oczach tym razem ta BAJKA zakonczy sie inaczej..

        Like

      • Livio droga, po raz pierwszy słyszę o czymś takim jak 48 strand DNA. Myślałam że 12 niciowe DNA to szczyt możliwości, duchowego rozwoju . Czy to naprawdę możliwe? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić.
        Alicja (Lucyfer)?, wydaje się być osobą pozbawioną wszelkich skrupułów ,
        “zdolna do wszystkiego”:(
        Pozdrawiam Livio ,
        ania

        Like

      • Mała Kochana Dziewczynko Dorotko a jakiż Ja mam mieć powód aby Tobie robić jakąkolwiek krzywdę, jak na razie to tylko zostają Tobie sny oraz domysły 😉

        Kruk oraz postać Czarownicy z bajki o Śpiącej królewnie sama z siebie zaczęła się czytać w realu, w moim życiu rzeczywistym wcale nie była to bajka bliżej koszmaru i horroru.

        Co do kopania dołków pod kimś to daruj sobie takie stwierdzenia, jest nad wyraz pewne że to strona przeciwna czymś takim się zajmuje w sposób skryty, dla Mnie powód takich działań jest oczywisty: Tylko Coś wspomnę o Tęczowych Anielskich Skrzydłach oraz Diamentowych Oczach-Źrenicach i już koncert się zaczyna.

        Nawiązując do poprzedniego komentarza o bolących oczach mam na myśli pewne przykre zdarzenie z zamierzchłej przeszłości wtedy gdy Kryształowe Serce zostało połamane na Kawałki co spowodowało odchylenie osi obrotu tej planety oraz Trwałą Mroźną Zimę na Biegunach Polarnych. Już kiedyś tutaj wspominałam aby przyjrzeć się dobrze śniegowemu kocu otulającemu zimą ziemię wtedy gdy Słońce znajduje się nisko nad Horyzontem. Widać w nim tak jak by drobniutkie kawałeczki Lustra i Dlatego też Zadałam Tobie Pytanie:

        Czy w chwili obecnej nie masz odczucia lekko bolących oczu tak jak Ja?

        Like

      • U pana Marka aktywowało się już 91 nici 🙂

        ”Może to wszystko brzmi żartobliwie, ale fakt faktem, od uruchomienia moich zablokowanych helis DNA czuję się znakomicie! Nie wiem co ten człowiek z 7-mego Wszechświata zrobił, ale bez zadyszki wybiegam na 20 piętro (latarnia morska) i wchodzę do zimnej wody nie czując chłodu. Przy tym jestem nadzwyczaj spokojny, co niejednego to wkurwia i tak a propos moje otoczenie się pięknie i szybko wyklarowało. Wyszło kto mącił mi na lewo i prawo, pojawili się też nowi przyjaciele. Tak ponoć ma być gdy dostajesz witalności po uruchomieniu helis DNA. Mam mieć ich teraz 91.”

        https://www.monitor-polski.pl/po-przerwie/

        Like

      • Nie wiem kto tej osobie podpowiada takie rzeczy, ale wydaje mi sie ze sam by raczej tego nie wymyslil.. to bzdura, oczywiscie.. plus tego tylko taki, ze osoba ta wierzac w to czuje sie lepiej, ale to raczej kwestia udanych wakacji.. ja tez za kazdym razem kiedy porzadnie odpoczne czuje ze wyrosly mi skrzydla, a kiedy jestem zmeczona spadam w dol… ale to 91 helis DNA, to nieco mniej niz podwojne EMERALD SUN.. I calkiem mozliwe ze do tego ten watek zmierza;)

        Like

  1. Liv ten a 67 chuja widział Nostra i Vojnicza,i mu przekazali ,że jest pojebany,no bo co innego,piepprzy już tyle lat głupoty ,aż bym mu jebnął

    Like

  2. nie chce mi si się tego debila nazwy wpisywać dokładnie,,i tego wariata rozkminiaćie jeszce,żeby on coś miał w sobie ,ale morze obra nie wiwm

    Like

  3. Liv mam milio nie ważne ale mi chcą zjebrać 90% ,ale zobaczymy ,może i ze sto wyjdzie ,jeseś moją tajemnicą niezbadaną ,ale bym Cię

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s