Sen o Antarktydzie & Wonderland

Opis snu z watku PHI:

Ja tej nocy bylam na Antarktydzie, mimo iz przed zasnieciem nie mialam zadnych mysli z tym zwiazanych… z jakiegos powodu przysnila mi sie jednak wlasnie Antarktyda.. Najpierw znajdowalam sie w jakims dziwnym obiekcie, a potem tak jakby w lodzi podwodnej, tak jakby podczepionej do tego obiektu… trudno mi to dokladnie opisac… potem znalazlam sie tak jakby na zewnatrz, w miejscu gdzie wszystko bylo mocno zmrozone i wtedy w jednej chwili jakby wyssalo ze mnie cale powietrze i mialam wrazenie ze umarlam… bardzo dziwne uczucie, jakby wrecz nieziemskie…. hmmm… mimo to, chwilke pozniej znow znalazlam sie jakby w tej lodzi podwodnej… a potem znow w tym samym obiekcie.. tyle ze teraz skojarzyl mi sie z piramida.. pamietam ze musialam wejsc na gore po takim bardzo stromym i sliskim podejsciu wykonanym z jakiegos ciemnego kamienia, jakby brazowego marmuru??? normalnie wydaje mi sie ze nie bylo by to mozliwe, ale w snie jakos mi sie udalo choc nawet w snie mnie to dziwilo, ze to jest mozliwe… potem znalazlam sie na powierzchni, gdzie wszystko zdawalo sie bardziej nowoczesne, a potem wyszlam na zewnatrz i znow bylo zimno i duzo sniegu… pierwsze skojarzenie z Grenlandia, albo daleka polnoca Rosji… widac bylo jakies zabudowania i nawet dobrze zapamietalam ten widok, bo to juz sama koncowka snu… po przebudzeniu sie mialam taka dziwna biala plame na twarzy, doslownie bialo sina, ale na szczescie po chwili plama zaczela znikac i moja cera wrocila do normalnego stanu… wyjatkowo trudno mi opisac ten sen… moze pozniej cos dopisze a przede wszystkim cos wiecej sobie przypomne.. chociaz nawet po tym krotkim opisie zrobilo mi sie bardzo zimno, a temperatura powietrza wynosi ponad 20 stopni…

i ten lodowy trojkat…
lod, ale z dziwnym dodatkiem…
jakby element poza-ziemski..
jakis skladnik powietrza…
moze uda mi sie przypomniec..
blue triangle..

Livia

p.s

Chociaz teraz sobie mysle, ze moze to przez ten WONDERLAND:
https://liviaflow.wordpress.com/2019/09/10/senna-skladanka-phi-9-9-2019/comment-page-1/#comment-22624

choc wcale nie bylo kolorowo

Liv

szafirowy puchar – dopelnienie i aktywacja 1

<

https://liviaflow.wordpress.com/2019/09/10/senna-skladanka-phi-9-9-2019/comment-page-1/#comment-22629

update

wlasciwie sa to dwa trojkaty.. jeden jest niebieski i jakby zawieszony w powietrzu tuz przede mna, a drugi odwrocony, koloru pomaranczowego wchodzacego w cytryn

Livia

26 thoughts on “Sen o Antarktydzie & Wonderland

  1. oto BAMBULEC ZAGŁADY judzkości, tfu… ich ukochane mame

    „Skacząca” asteroida może unicestwić ludzkość już w najbliższym tygodniu
    14:53 16.09.2019

    14 września satelity NASA dokonały zatrważającego odkrycia. Niedaleko Słońca eksperci odkryli ogromną asteroidę, której zdjęcie opublikowali w Internecie.

    Uczeni zdążyli już nawet ochrzcić obiekt mianem „peruwiańskiego kamienia” i przystąpić do badań nad nim.

    Okazało się, że ciało jest znacznie większe od Księżyca. Jego średnica wynosi jakieś 4500 kilometrów. A przy tym średnica Księżyca wynosi 3 474,2 kilometry. Ogromna asteroida przywędrowała do Układu Słonecznego z innej galaktyki.

    Uczeni nie zdążyli zbadać asteroidy od A do Z, ale mówią, że zachowuje się bardzo dziwnie – po prostu „skacze z jednego miejsca w drugie”, a te skoki mogą ostatecznie doprowadzić do zderzenia ze Słońcem.

    Eksperci twierdzą, że skład „peruwiańskiego kamienia” nie przypomina składu zwykłej asteroidy, dlatego trudno przewidzieć, jak się będzie zachowywać. Niebezpieczeństwo polega na tym, że asteroida już w najbliższym czasie może urządzić wybuch Słońca.

    Wybuch we Wszechświecie nastąpi najprawdopodobniej już w najbliższym tygodniu, jeśli asteroida będzie kontynuować swoje „ekscentryczne zachowanie”. Data wybuchu została wyznaczona na 22-25 września.

    Następstwa kosmicznego zderzenia mogą być kolosalne. Uczeni ostrzegają, że upadek „peruwiańskiego kamienia” nie tylko zwyczajnie zniszczy ludzkość, ale też przewróci do góry nogami cały Układ Słoneczny. Planety zmienią swoje orbity, a samo Słońce ulegnie przesunięciu, wyrzucając do kosmosu miliony ton plazmy. Ta momentalnie zniszczy Wenus i Merkurego.”

    https://pl.sputniknews.com/nauka-i-tech/2019091611056279-Sputnik-asteroida-peruwianski-kamien-zagrozenie/

    znaczy maschiach na niebie,
    radujcie się ludziska, w krótkim, swoich pałaców, zniszczeniem bo WIELKA filipkowa RZEŹ NADCIĄGA z kosmosu…..

    rzeź po jakiej także dzisiejsi nadrasowi panowie i kolaboranci od judzkości wszelakiej terroryzującej “światy” staną się zwyczajnymi przekąskami swojej ukochanej, wymodlonej, bozi

    swojej WYMODLONEJ (także w sobotę we Włocławku) ZAGŁADZIE ;p

    ps
    poza tym wczoraj miało coś w ziemię walnąć wg konfederacji ukrytej opcji pederastyczno-pedofilskiej

    jak i zreanimowali hawkinsa z głoszeniem “końca”
    https://nczas.com/2019/09/15/hawking-przed-smiercia-przepowiedzial-koniec-swiata-ludzie-powinni-naprawde-martwic-sie-o-rok-2020/

    a kluczyki do OCALENIA czyli Armii spod Giewonta się nazywają NAWRÓCENIE ;D

    Like

    • a ponieważ ku ziemi zmierza mająca ryja maryja to i “przypadkowo” ogłoszono z tej okazji kolejny spęd modlitewny…..

      co by NADCHODZĄCEJ PLANETARNEJ RZEZI …
      tfu GŁOSZENIU ABRAHAMICZNEJ WIARY OBJAWIONEJ ……
      NIC ŻYWEGO NIE USZŁO….. z zasięgu świętej szczęki moloha

      Medytacja Kwiatu Życia w dzień wrześniowej Równonocy
      https://meditation539.com/?p=10549

      “(..)
      Dla ludzi na północy nadszedł czas aby zrobić krok do tyłu i przemyśleć to co osiągnęliśmy i nauczyliśmy się przez okres lata, zintegrować lekcje i zwiększyć naszą częstotliwość.

      Dla ludzi na południu to czas odnowy i odrodzenia, zmartwychwstania. To czas przejścia, pozwólcie swojej duszy puścić stare i posadzić nowe nasiona aby urosły dla nadchodzącego nowego życia (czytaj dla DEMONÓW bo one od Króla Południa (poprzedni post).

      Równonoce są również czasem równowagi między dniem i nocą a także czasem równowagi między energiami Boskiej Kobiecości i Boskiej Męskości.

      Dokładny czas wrześniowej Równonocy w tym roku to 23 września o 7:50 am UTC (9:50 w Polsce).

      Okres pustego kursu Księżyca rozpocznie się około 14 godzin po wrześniowej Równonocy. Dokładny czas rozpoczęcia tego pustego kursu Księżyca to 23 września o godzinie 10:05 pm UTC (24 września o 0:05 w Polsce) gdy Księżyc przechodzi od Raka do Lwa. Ten okres pustego kursu Księżyca będzie trwać około 11 godzin i zakończy się 24 września o 9:19 am UTC (11:19 w Polsce).

      https://www.moontracks.com/void_of_course_moon_dates.html

      Podczas pustego kursu Księżyca nie ma żadnej ingerencji ze strony ciemnych sił. Dlatego jest to bardzo dobry czas dla wykonywania medytacji. Możemy wykorzystać tą sposobność w połączeniu z energią wrześniowej Równonocy aby pomóc Siłom Światła w ustabilizowaniu sieci energetycznej wokół planety. To poprowadzi nas do przodu na najbardziej pozytywną linię czasu Wniebowstąpienia dla planety Ziemia.

      Dlatego sugerujemy wykonanie Medytacji Kwiatu Życia razem w następującym czasie.

      Pierwszy, dokładnie w czasie wrześniowej Równonocy w poniedziałek, 23 września, 7:50 am UTC (9:50 w Polsce).
      Drugi, na początku pustego kursu Księżyca 23 września o godzinie 10:05 pm UTC (24 września o 0:05 w Polsce).
      Trzeci, na koniec pustego kursu Księżyca 24 września o 9:00 am UTC (11:00 w Polsce).
      (..)

      Sugerujemy również wszystkim aby wykonywać Medytację Kwiatu Życia tak często jak to możliwe i tak często, jak się czujecie się prowadzeni w dniu wrześniowej Równonocy, szczególnie w okresie pustego kursu Księżyca, jak wspomniano powyżej.
      (..)”

      maryja, maschiach, magog, moloh, abraham, planeta zombiaków, nibiru ileż to to ma swoich unikalnych nazw
      WSZYSTKIE ZWIĄZANE z WYLUDNIENIEM PLANETY w tle (jako ŻNIWA -> Jupiter Ascending)

      i wkrótce się okaże iż co poniektóre miejsca są bezużyteczne do schronienia, co niektóre góry złota piekłem ciążące a ratunek w rabinicznych glejtach czy watykańskich odpustach ulotny jak dym… czy zżerany żywcem UberBolszyMen’czyk… ;p

      szykuje się niezłe kino…. leżaczkowe rzecz jasna….

      Like

  2. Z ostatnich nocy nie pamietam niemal nic, mimo iz mialam kilka bardzo wyraznych intencji, jedynie przebitki czarnej energii majaczacej tle, az do dzisiaj… Kiedy sie nagle przebudzilam zauwazylam ze na drzewie za oknem siedzi cale stado ogromnych czarnych sow i uwaznie mi sie przyglada… widok taki ze na dluzsza chwile doslownie mnie sparalizowalo…
    Intencja senna na te noc to:
    RUBIN i ANTARKTYDA – POLACZENIA.
    Dlaczego wlasnie ta? Poniewaz wlasnie wczoraj, w zwiazku z dyskusja na priva, skojarzylam ze Rubin jest przyporzadkowany wlasnie Antarktydzie w systemie SG i ze ma to zwiazek ze snem o Antarktydzie i Wonderlandzie:
    https://liviaflow.wordpress.com/2019/09/14/sen-o-antarktydzie-wonderland/
    ”fly with me to wonderland”‘
    Niestety zamiast Rubinow i Antarktydy przysnil mi sie po raz kolejny hrabia Potocki.
    Spotkalam go tak jakby w jakims starym dworku, nie jestem pewna… sen pamietam najlepiej od momentu kiedy znalazlam sie z nim w samochodzie, bo on postanowil mnie gdzies podwiezc, chyba po prostu do domu.. i wtedy wlasnie nagle znalezlismy sie w jakims starym mrocznym i zakreconym tunelu.. takim betonowym kojarzacym sie z II WS…
    on prowadzil tak, ze co chwile prosilam aby zwolnil i patrzyl przed siebie, ale on sie wciaz patrzyl sie na…
    i… niestety skonczylo sie na wypadku..
    ja znalazlam sie na jakims ogromnym moscie…
    i chyba nic mi nie bylo,
    potem znalazlam sie w jakims starym hotelu, jakby wloskim,
    gdzie prosilam o pomoc dla niego…
    on byl poturbowany ale tez przezyl…
    ludzie pytali mnie sie kim on jest,
    a ja na to…
    ^X^

    w tym snie byl tez watek bagien i chyba dlatego ten tunel….
    nie jestem pewna…

    Niestety taki wlasnie sen mialam w odpowiedzi na powyzsza intencje – Rubin i Antarktyda.

    Liv

    moje pierwsze muzyczne skojarzenie z tym snem:

    pierwsze skojarzenie z mostem ze snu:
    GOLDEN GATE…

    Livia

    moje pierwsze muzyczne skojarzenie z tym snem:

    pierwsze skojarzenie z mostem ze snu:
    GOLDEN GATE…

    Livia

    Like

    • Tej nocy znow te same CZARNE SOWY, ten sam uklad co wczorajszej nocy. Jest ich duzo, choc ile dokladnie nie wiem. Nie sa to rzecz jasna istoty fizyczne ale wygladaja tak jak fizyczne. Budzilam sie kilka razy i one wciaz tam byly, wciaz w tej samej pozycji…
      To jest to drzewo o ktorym pisalam tutaj:

      https://liviaflow.wordpress.com/2017/12/12/winter-flow-1/#comment-8977

      Takze sen powiazany byl z tym miejscem.. tam gdzie po lodzie szedl LIS a A powiedzial do M cos czego nie powinnam byla slyszec, a jednak slyszalam..

      “NAJWAZNIEJSZE JEST NIEWIDOCZNE DLA OCZU”

      Livia

      Like

      • HeJ! Liviu mialam pytać o te właśnie sowy ,ale teraz wyjasnilaś …zapewne są to hologramy,albo i nie?Jakiś czas temu czytałam książkę “Demonolodzy.” Eda i Lorraine Warren nie miałam pojęcia,ze taka zostala napisana (polecał ja ktoś chyba na Nautilusie), a generalnie jest o duchach i nawiedzonych przez nich domach.

        Ta zła energia jest jak podają ci autorzy zawsze CZARNA i bardzo nieprzyjazna ludziom i bardzo niebezpieczna.Co mnie jeszcze zdziwiło…Ed ,nigdy nie chciał wyjawnić jak wygląda demon,bo mówił,że jest przerażający, ale kiedyś powiedział i porównał do…gada-jaszczura!

        Pozdrawiam 🙂
        PS.Dodałaś jakieś fotki z ogódka?

        Liked by 1 person

      • Hej Abi. Mysle ze to wlasnie owa Czarna Energia przyjela postac tych Sow, ale moze to byc i hologramam, tak jak piszesz… pewnosci nie mam… Dom ma bardzo pozytywna energie, ale jak widac energia ta nieustannie robi podchody… Ahh, zapomnialabym.. Przeciez niedawno temu pisalam ze w moim ogrodzie pojawily sie prawdziwe sowy, wydawalo mi sie ze biale, tak jakby para snieznych sow..i te sowy byly jak najbardziej fizyczne bo slyszalam je nie tylko ja.. Musze cos sprawdzic….
        Zdjecia z ogrodka dodam wkrotce, dzisiaj cyknelam troche fotek grzybom rosnacym w ogrodku od frontu, w tym dwom pokaznym muchomorkom…
        Pozdrawiam cieplutko,
        Livia

        Like

      • siola
        said:
        January 5, 2018 at 11:49
        Erschaffung des Menschen der 5. Sonne
        Um den Menschen der fünften Sonne zu erschaffen, stieg Quetzalcoatl in die Unterwelt hinab. Dort sammelte er die Knochen eines Mannes und einer Frau. Mit diesen begab er sich zur Erdgöttin, die dann die Knochen zermahlte. Quetzalcoatl träufelte Blut aus seinem Penis auf den Knochenstaub und formte aus der Masse den Menschen. Der Herr und die Herrin der Zweiheit setzten zu guter Letzt die Seele in Form eines Schmetterlings in den leblosen menschlichen Kopf.
        Abb. 5: Herr und Herrin der Zweiheit geben dem Menschen eine Seele.

        Oprucz wpisu juz nic nie ma co bylo wklejone.

        Like

      • ”Oprucz wpisu juz nic nie ma co bylo wklejone.”

        Oprocz tego jednego komentarza nie ma innych, tych ktore wczoraj widzialam, ale nie zdazylam ich przeczytac i zatwierdzic a dzisiaj wyparowaly, podobnie jak w cudowny sposob znikaja pewne pliki z mojego smartfona…
        coz…
        Wczoraj mialam bardzo zly sen, ale zapomnialam o nim na caly dzien i przypomnialam sobie o nim dopiero wieczorem po powrocie do domu…
        Snilo mi sie ze ktos przeslal mi LIST z pogrozka, ze w zwiazku z tym co napisalam o Potockim (chyba chodzilo o ten sen z nim jako kierowca) jestem poszukiwana zywa lub martwa… udalo mi sie w tym snie jakos ukryc ale tylko do pewnego momentu, kiedy dorwala mnie grupa mezczyzn wygladajacych jak arabowie, niektorzy tak jakby w arabskich strojach militarnych..
        i wlasnie oni zamkneli drzwi i ulozyli stoly i lawki w taki sposob jakby tworzac prowizoryczny sad…
        a potem jeden z nich, chyba dowodca tej grupy powiedzial,
        ze to jest TRYBUNAL..

        no to hot&spicy

        cdn

        Livia

        Like

      • Liviu, dziwne ,ale ja też miałam sen z pogróżkami :”było ich trzech ,dwóch wyglądało na ludzi , jeden z nich siwy a trzeci to nie wyglądał na człowieka ,raczej przypominał robota, który mówił bardzo szybko i gniewnie, miał wyrażnie jakieś pretensje do mnie, których ja nie rozumiałam! Już budząc się usłyszałam jak jeden z tych dwóch mówił, żebym nie podskakiwała, bo oni…mają za wszystko zapłacone!
        Sen z3/4.10.

        Liked by 1 person

      • Droga Abi, wyglada na to ze to ta sama grupa staszakow. Pamietam tez jak ktos cos podobnego napisal mi kiedys w liscie, ze jesli chodzi o mnie to ma juz za wszystko zaplacone.
        Ra, kiedy opowiedzialam mu dzisiaj z rana ten sen powiedzial ze to pewnie za Nowa Norymberge i moze ma racje.
        Dziekuje ze o tym napisalas,
        Livia

        P.s

        Ahh, przypomnialo mi sie ze mezczyzna ktory jakis czasu niby mnie sledzil w taki dziwny sposob tez mi sie skojarzyl z arabem ale rownie dobrze mogl to byc hiszpan albo wloch:

        https://liviaflow.wordpress.com/2019/07/08/project-10831-losharik/comment-page-1/#comment-21642

        Like

      • Odnosnie tych naszych snow to ktos mi napisal na priva, ze arabowie maja byc jedynie wykonawcami co wydaje sie dosc oczywiste. Osoba ta napisala tez iz w zwiazku z tym co powyzej dobrze iz w snie udzielilam pomocy Potockiemu, a wiec wyglada na to ze jedno z drugim sie laczy.

        🙂

        Like

      • Tej nocy probowalam pomoc grupie szukajacych schronienia uchodzcow… to byla rodzina z kilkorgiem dzieci.. wszyscy wychudzeni w strzepkach ubran… byc moze rodzina syryjska a moze kurdyjska lub inna.. chyba udalo mi sie dla nich znalezc jakies schronienie ale tuz po tym sama zostalam napadnieta przez sile tak podla ze brak slow…….
        Po wyrwaniu sie z tego snu zrozumialam ze to moze byc tylko INDUKCJA… a teraz ktos pisze ze wiecej sie dowiem z kolejnych snow…
        Ahahaha…
        Pamietam jak A58 pisal o tym jak tego typu sny sa realizowane a nastepnie podsylane wybranym osobom w kawalkach…
        Jak on sam osobiscie indukowal kiedys takie sny ksieznej Daisy…
        Itd…

        Wyglada na to ze te sny z Potockim to tez indukcje… ktos mnie poprzez te sny probuje do niego zblizyc, sugerujac bliskie, bardzo bliskie powiazania, a w rzeczywistosci jest zupelnie na odwrot…

        Livia

        Like

      • “Wyglada na to ze te sny z Potockim to tez indukcje… ktos mnie poprzez te sny probuje do niego zblizyc, sugerujac bliskie, bardzo bliskie powiazania, a w rzeczywistosci jest zupelnie na odwrot…”

        W indukcjach chodzi im chyba o rejestrowanie emocji…

        Like

      • ”W indukcjach chodzi im chyba o rejestrowanie emocji…”

        hmm, w PSYchologii indukcja oznacza przenoszenie emocji lub innych treści psychicznych między danymi osobami w procesie komunikacji…
        INDUKCJA – ang. induction; łac. inducito – WPROWADZENIE
        a wiec w przypadku indukcji sennej tez chyba chodzi przede wszystkim o przenoszenie…
        Livia

        Like

  3. Liviu indukcje to temat bardzo złożony, tak czuję intuicyjnie ,ale nie mam wiedzy na ten temat.

    Zaskoczyło mnie takie info ,a właściwie dwa- podam linki,bo pisalaś sporo o tych strasznych wydarzeniach,

    https://wiadomosci.wp.pl/sprawa-zabojstwa-kristiny-z-mrowin-zaangazowano-seksuologa-zbigniewa-lwa-starowicza-6432508083021441a

    https://www.o2.pl/artykul/w-pozarze-w-escape-roomie-zginelo–nastolatek-rodzice-wystosowali-apel-o-pomoc-6433168329819777a

    Liked by 1 person

    • Hej Abi,
      Slyszalam o tym i chyba nawet mialam cos napisac, ale ostatecznie nie napisalam.
      Przezylam kilka burzy w Tatrach, ale jedna to byl wyjatkowy hardcore. Schodzilam wtedy z partnerem i dzieckiem z Doliny Pieciu Stawow w dol do Morskiego Oka, kiedy zaczela sie ta ostra jazda bez trzymanki… czulam jednak takie wewnetrzne zapewnienie, ze nic nam nie bedzie, ze jestesmy chronieni… niestety tamta burza tez zebrala smiertelne zniwo i tez na Giewoncie, pod tym fatalnym Krzyzem…
      Pozniej cos dopisze,
      Livia

      Like

      • W górach tych “wyższych” nigdy nie byłam,pamiętam burze na wsi,podczas których nieraz się bałam , a co dopiero być w środku tego żywiołu wsród skał,tak jak Ty i jeszcze z dzieckiem…to ja dziękuję!

        Liked by 1 person

  4. Liviu, to chyba łączy się w jakiś sposob z naszym Giewontem , ale w sensie legendy tego miejsca z tym ,na co natrafiłam doslownie przed chwilą…

    http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/18-tajemnice-gory-untersberg/

    “W sierpniu 1987 roku, trzy osoby weszły na teren gór w południowych Niemczech, aby zbadać kilka jaskiń – wszelki ślad po nich zaginał. Zarówno policja jak i alpiniści, którzy brali udział w poszukiwaniach nie znaleźli żadnych śladów zaginionych, za wyjątkiem ich samochodu. Trzy miesiące później, w połowie listopada bliscy zaginionych osób odebrali telefon i usłyszeli w słuchawce “jesteśmy na statku, gdzieś na Morzu Czerwonym, płyniemy w kierunku Aleksandrii.” Zaginiona trójka nie miała pojęcia jak dostała się na statek, co działo się przez ostatnie trzy miesiące, ani co wydarzyło się wewnątrz góry, którą badali. W Aleksandrii, udali się do konsulatu i powrócili do domu. Historia ta wydarzyła się naprawdę i miała miejsce 14 sierpnia 1987 roku. Trójka odnalezionych to para Hermann i Maria Forster razem z przyjaciółką Moniką Kohn. – wszyscy pochodzą z Monachium(…)

    Dalej jest jeszcze ciekawiej…szczególnie dla badaczy takich osobliwych tajemniczych miejsc!
    Pozdrawiam 🙂
    PS. Ta góra jest trochę podobna do naszego Spiącego Rycerza

    Like

  5. Pingback: Let’s Flow – Livia Ether FLOW

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s