Archives

Poland – Land of the Pole? (Dorothy on the golden path to Emerald.. Dome ;)

FLAT EARTH DECODED (PART 4) NORTH POLE, THE BADLANDS AND THE RED ROSE
MARCH 14, 2017
BY ROSETTE DELACROIX

When looking at the connection of The Wizard of Oz and the North Pole I came across many more connections. The main connections being between The Wizard of Oz, the North Pole, Eden, King Arthur and the Red Rose, which is connected to Christ. Why are they showing all these “truths” now? Or are we just more “adept” in seeing them?

Which is shown on The Wizard of Oz’s map as well. Only difference here is the “oceans” are sand instead of water.

Now look, here the Tower is in The Dark Tower series too. Above it, it says “End World”. End is an anagram for Eden. Switch the “d” and “n” around and you have Edn or Eden. Notice the red roses ringing it. Notice too the mountains just before.

Dark-Tower-5

http://rosettedelacroix.com/?p=5455

Zadalam Roseccie kilka pytan.. takze na fb Vanessy, ale wszystkie moje komentarze po pieciu minutach zostaly wykasowane!!!

podstawowe pytanie – dlaczego rosetta zmienila date:

https://liviaflow.wordpress.com/2016/07/28/mother-ship/comment-page-1/#comment-4173

my answers:

I don’t know nothing about Emerald City in North Pole, but I know Emerald Dome ~ in Poland.. Tower also is close.. with Rosetta, but not De La Croix.. 13 position is not for Jesus Christ.. is for Mary Magdalene… Rue la..

in one of my comments deleted by Rosette i wrote that ”I don’t know nothing about Emerald City in North Pole, but I know Emerald Dome ~ in Poland.. ” and later on my blog i added “Tower also is close.. with Rosetta, but not De La Croix.. 13 position is not for Jesus Christ.. is for Mary Magdalene… Rue la..” https://liviaflow.wordpress.com/…/comment-page-1/… and now i see new Rosette post http://rosettedelacroix.com/?p=5580 quote;

”Poland- Land of the Pole (North Pole)”

(fb)

A zeby nie bylo niedomowien.. moje komentarze zostaly usuniete przez Rosette, a nie Vanesse.. z matka Maxa jestem w bardzo dobrej relacji ❤ Znajoma Rosetty twierdzi, ze oryginalna data posta z czrwona roza I cytatem z Malego Ksiecia ~ zadedykowana Maxowi Spiers.. w dniu 16 lipca 2016, a wiec jeszcze przed informacja o jego smierci. Zostala pozniej zmieniona na 17 lipca ~ przez hackera! I to dopiero ENIGMA. jako, ze ta data przeskoczyla dokladnie w momencie kiedy napisalam o tym na blogu.. Czyli jak to rozumiec, ze ten hacker czy hackerzy obserwuja mojego bloga 24 godziny na dobe?

I jeszcze jedno. Rosette ten tekst ktorego fragmentem zaczelam post powiazala z osoba Maxa.. jej zdaniem Max byl Chrystusem, ktorego symbolem jest CZERWONA ROZA.. Biala Roza to opozycja, Lucyfer ~ Antychryst.. I ze Max nieprzypadkowo zostal zlozony w ofierze (symboliczne ukrzyzowanie) wlasnie w krainie POLAND.. Tak, co do tego ja bynajmniej nie mam nawet cienia watpliwosci ~ ze byla to dobrze zaplanowana zbrodnia doskonala

Livia

cdn

21 marzec 2013 (TT)

Rowno cztery lata temu, w dniu 21 marca 2013 odeszla Nnka, autorka bloga Mistyka Zycia.. Osoba – jak dla mnie – wyjatkowa.. W 2013 roku akurat tego dnia wypadalo Wiosenne Przesilenie, a ja znajdowalam sie na symbolicznym pograniczu dwoch swiatow – starego i nowego – na Gibraltarze… Pamietam, ze czulam sie wtedy bardzo dziwnie… tym bardziej, ze same dziwne i bardzo intensywne rzeczy dzialy sie dookola mnie i we mnie samej.. O smierci Nnki zostalam poinformowana nastepnego dnia.. i od razu to dziwne uczucie.. ze cos w tym nie gra… cos w tym nie gra… ale zamiast ponownego roztrzasania tego tematu – co tak naprawde stalo sie z Nnka i jaki zwiazek z jej odejsciem ma Fletnia Pana zamieszczam jej pierwszy post:

Przesłanie Słońca

DZIEKUJE NNKO

livia

Planetary Grid – March 2017 (KABALAH – LAST TANGO in PARIS?)

Minionej nocy znow sie odezwal dziwny ALARM.. syrena wyla z dobra godzine, przynajmniej do chwili kiedy udalo mi sie ponownie zasnac.. Wczesniej.. mam wrazenie, ze ledwo udalo mi sie uciec ze snu… po raz kolejny snil mi sie Halabak, ktorego imie jest po prostu lustrzanym odbiciem slowa KABALAH! Tym razem zastawil na mnie wyjatkawo sprytna i perfidna pulapke, ale udalo mi sie w pore zorientowac do czego to wszystko zmierza… i narobilam panu Kabale niezlego balaganu… mam wrazenie, ze wszystko doslownie fruwalo… choc ja.. juz po przebudzeniu sie.. z trudem moglam zlapac oddech jak i w ogole powrocic do normalnego stanu… co dziwne – w momencie kiedy sie wybudzlalam.. zauwazylam jak na drzewo za oknem sypialni wspina sie wolno duzy czarny kot… naprawde dziwny i moim zdaniem bardzo podejrzany… w kazdym badz razie wspial sie na sam czubek prawie 10 metrowego drzewa.. po czym sie rozplynal… ? Sceneria tego snu z panem Kabala to nie podziemia jak poprzednim razem, a jakies niesamowite starozytne miasto… nie moge sobie jednak przypomniec nazwy… najwazniejsze, ze udalo mi sie przejrzec w pore, ze to potworna pulapka.. a potem ten potezny alarm.. do tego po raz kolejny dzwiek – jakby wzmozonego dzwieczenia przestrzeni… jakby dookola tworzyl sie klosz.. od jakiegos czasu okreslam te dzwieki jako dzwieki VRILa.. z kolei tego rodzaju dziwny alarm – wiaze sie z gridem… stad dodaje ten zapisek do notki – planetary grid – march 2017… powiedzialam nawet do Ra, ze cos sie stalo, ale nie jestem pewna co… dzwiek syren – tym razem – jakby dochodzil z polnocnego wschodu, a wiec z mojej perspektywy to moze byc Polska….

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4526

poprzedni sen o panu Halabaku – Kabale

19 feb 2017

Tej nocy snilo mi sie, ze nagle z domu babci znalazlam sie w pociagu jadacym do Paryza.. jakbym cofnela sie w czasie.. a potem kolejny przeskok… I bardzo dziwne podziemia… w ktorych znalazlam sie razem z pewnym mezczyzna, kobieta I okolo trzyletnim dzieckiem.. przemieszczalismy sie ciasnymi podziemnymi korytarzami… az w koncu dotarlismy do pewnego wiekszego pomieszczenia.. powiedzmy 2 na 3 metry.. moja uwage zwrocila betonowa podloga oraz troche gratow… szybko jednak przeszlismy dalej.. do dalszej czesci korytarzy aby po chwili trafic do kolejnego podobnego pomieszczenia.. a potem znow korytarz.. az w konci pewna odmiana.. znalezlismy sie w przeogromnej podziemnej jaskini, jakby galerii.. gdzie znajdowaly sie strome schody na gore.. wspielismy sie nimi a tam.. okazalo sie ze dotarlismy do przeogromnej komnaty.. naprawde przeogromnych rozmiarow… w komnacie czekal na nas starszy mezczyzna… mowiac, ze jeszcze nikt stad nie wrocil… chyba ze odpowiemy na jego pytania… nie pamietam juz o co pytal.. a jedynie ze w ktoryms momencie pozwolil nam wrocic te sama droga… wtedy tez wyswietlila mi sie pelna mapa tego podziemnego kompleksu.. wynikalo z niej, ze niby ta dluga droga ktora przeszlismy to tak naprawde bardzo maly odcinek, moze jedna setna calej trasy.. wiem ze miejsce posrodku bylo zaznaczone w taki sposob jakby tam sie znajdowalo cos najwazniejszego ~ serce.. na odchodne tajemniczy mezczyzna zapytal sie nas ~ czy nie jestesmy ciekawi jego imienia I szczerze mowiac ja nie bylam, ale on I tak sie przedstaeil.. jako HALABAK… a potem ze smiechem pokazal nam dziwne lustro, w ktorym odbite bylo to jeho imie… HALABAK ~

Juz przy wyjsciu z podziemi okazalo sie, ze wejscie=wyjscie  znajduje sie na terenie jakiegos duzego obiektu przemyslowego.. jakby zakladu metalurgicznego.. zapamietalam tez maly przystanek autobusowy dla pracownikow…

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/02/february-dreams-and-inspirations/

Ciekawe, ze zupelnie spontanicznie dodalam ten podtytul – KABALAH – LAST TANGO in PARIS?.. i cos w tym jest.. jako ze moj poprzedni sen z panem Kabala rozpoczal sie wlasnie od watku z pociagiem do Paryza..

hmmm… mmmh

p.s

ale pan nasmiecil panie kabalo.. czas sie wziasc za sprzatanie!

liVia

March Dreams and Inspirations

Spring of Holly Land

cudowne kwitnace drzewa nad ”jeziorem szczescia”.. 25 marzec 2017.. wiecej zdjec z ostatnich dni dodam ponizej..

🙂

Spring Equinox 2017

The 2017 vernal or spring (or fall) equinox will come on March 20 at 10:29 UTC.

Spring for the north – fall for the south – of Earth’s globe.

http://earthsky.org/astronomy-essentials/everything-you-need-to-know-vernal-or-spring-equinox

W Iranie Pierwszy Dzien Wiosny to jednoczesnie Poczatek Nowego Roku

Nowruz:

Rite of spring

Often known as Persian New Year, Nowruz is an ancient festival marking the spring equinox. It is celebrated from Iran to north-western China

http://www.theguardian.com/world/gallery/2011/mar/21/iran-china#/?picture=372876644&index=2

Ten perski Nowruz brzmi jak polski Nowy Rok..

Nouruz (w zależności od języka również zapisywane jako Nevruz, Newroz, Navruz, Nowruz, Naurız, Nooruz, Novruz, Navrez) – tradycyjne irańskie święto nowego roku, obchodzone w dniu równonocy wiosennej, od 2010 obchodzone na arenie międzynarodowej (ang. International Nowruz Day.. Pierwotnie związane było z tradycją zaratusztriańską

http://pl.wikipedia.org/wiki/Nouruz

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2014/02/13/ey-iran/

HAPPY NOWRUZ

🙂

10 march 2017

Dzisiaj z rana obudzilo mnie niesamowite Slonce… co najbardziej niesamowite znajdujace sie w miejscu, w ktorym nie powinno go byc o tej porze… doslownie naprzeciwko mnie, a jeszcze wczoraj bylo gdzie indziej i wczesniej tez… ale nagle jakby mocno przeskoczylo, jakby sie cofnelo.. emanowalo przy tym tam cudowna energia, ze mozna by sie bylo najzwyczajniej rozplynac ze szczescia… pomyslalam wiec, ze zaszla jakas nagla o ogromna zmiana.. a wiec stalo sie! Kiedy jednak wstalam z lozka i po chwili ponownie spojrzalam w okno – okazalo sie ze znajduje sie na powrot w tym samym miejscu co wczesniej… 

Na moment, no moze przez jakies kilkanascie minut – bylam w tym samym miejscu, ale w zupelnie odmienionym swiecie… i znow przyszlo mi na mysl pewne doswiadczenie do ktorego czesto wracam, bo jest powiedzmy KLUCZOWE

Opublikowano 26 Wrzesień 2012

to czego doświadczyłam ostatnio nie było czymś w rodzaju wizji.. to było niemal fizyczne wejście w żywy wymiar Atlantydy (tej cudownej, rajskiej, przed upadkiem).. i mam wrażenie, że mogłabym to uczynić znów.. to jest jak przejście na drugą stronę lustra, albo zostawienie ubrania na brzegu.. Słońce, które ujrzałam po drugiej stronie przypominało skrzący się DIAMENT… niby podobne do naszego kochanego Słoneczka, a jednak inne.. emitujace inny rodzaj swiatla/informacji… a do tego mimo iz diamentowe… bardzo delikatne.. miekkie.. czyste.. duchowe.. wejście w ten wymiar to jak wkroczenie w wyzsze spektrum doswiadczania.. już na starcie bardziej przyjemne, lekkie, a zakres stanów ekstatycznych idzie tu o całe niebo wzwyż… miejsce naprawdę ahh.. po prostu naturalna ekstaza… i takich turkusowych wód nie znajdzie się nawet na Malediwach… choć w sumie nie chodzi o sam kolor wody ile jej właściwości… to tak jakby przez filtr przepuścić tylko to co najczystsze…. widziałam to miejsce już w dzieciństwie, słyszałam, że powróci w przyszłości… stąd to uczucie powrotu….

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2012/09/26/moj-powrot-na-atlantyde/

Holandia cala w wiosennych kwiatach

najwiecej kwitnie ich nad pobliskim stawem, ktore zaczelam nazywac Jeziorem Szczescia:

spiritual-love

O tym jak przypomnialam sobie o tym jeziorze pisalam w notce

February Dreams and Inspirations

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/02/february-dreams-and-inspirations/?wref=tp

rozkwitly tez moje zlote krokusiki na tarasie.. jest pieknie… wiosennie.. zwlaszcza dzisiaj.. choc w swiecie w ktorym znalazlam sie na chwile tuz po przebudzeniu sie wszystko bylo – jakby nieskalane…

life love happiness

12 march

Nad ranem widzialam pelno malenkich diamencikow ale w kolorze swietlistego turkusu.. wszystkie razem utworzyly cos na wzor przezroczysteh polyskliwej firanki.. sun is shinning…

w snie znalazlam sie wysoko w gorach – co ciekawe – portugalii, a stamtad nagly przeskok w andy peruwianskie.. dokladnie w to samo miejsce ktore juz kiedys odwiedzialam w czasie snu… szczerze mowiac do tej pory nie mialam pojecia ze portugalia ma gory.. wiedzialam tylko o azorach, ale nie o gorach na stalym ladzie… Serra da Estrela – Góry Gwiaździste.. najwyzszy szczyt nazywa sie TORRE, czyli Wieza.. bo wydaje mi sie, a nawet prawie jestem pewna, ze to wlasnie ten szczyt, choc poki co jeszcze nie wiem dlaczego mi sie przysnil:

 A STAR IS BORN

Screen_Shot_2016-12-19_at_20.03.24_grande

https://www.desilvas.co.uk/blogs/for-the-love-of-lisbon/a-star-is-born

440px-RoyLindmanTorrePortugal_002

http://wikivisually.com/wiki/Serra_da_Estrela

400px-Estrela_Março_2010-17

http://wikivisually.com/wiki/Serra_da_Estrela

History, legends and myths

A legend associated with the mountain is mentioned in chapter 41 of the American literary classic, Moby-Dick:

“… the prodigies related in old times of the inland Strello mountain in Portugal (near whose top there was said to be a lake in which the wrecks of ships floated up to the surface)…”

The significance of the Serra da Estrela in Neolithic culture can be seen in the discovery that megaliths in the Mondego River basin were predominantly built with an alignment that allowed the mountain range to be seen from within the inner chamber. At the same time the rise of Aldebaran, the brightest star of Taurus, behind the mountains could also be seen and its Heliacal rising in late April/early May could have been used as a temporal marker for the movement to the high pastures of Serra da Estrela. This archaeological narrative closely mirrors the local folklore that explains the name of the mountain range

800px-Serra_da_Estrela_-_Nossa_Senhora_escavada_na_rocha

Image of Our Lady of the Good Star.

https://en.wikipedia.org/wiki/Serra_da_Estrela

download

http://www.ishtar-rathsi.com/sacred-heart-landrover-tours/

13 march

troszke zdjec z dzisiaj, my mini urban jungle

..

.

now OR never

17 march 2017

sny z ostatnich dni

Planetary Grid – March 2017 (KABALAH – LAST TANGO in PARIS?)

a to kilka zdjec z wczoraj

19 march

Niesamowite.. wlasnie odkrylam, ze nazwa miejsca w ktorym mieszkam oznacza – CENNY KLEJNOT, albo jakis wyjatkowo rzadki mineral.. i wiem, ze ma to zwiazek wlasnie z tym krysztalowym portalem – brama Avalonu… Tej nocy po raz kolejny snila mi sie jednak Polska.. znow dom mojej Babci… jakis murarz, czy zespol murarzy, ktorym bardzo sie spieszylo, aby w scianie wybic okno.. hmmm… W ostatnich snach przewija sie tez ”JEZIORO SZCZESCIA”.. choc dziwne uczucie pojawia sie na mysl, ze wlasnie w tam, w jego bezposredniej okolicy zaczela sie II Wojna Swiatowa… Dzisiaj ostatni Dzien Zimy… Jutro pierwszy Dzien Wiosny…

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/26/lira-mist-witte-wieven-hollyland/comment-page-1/#comment-4542

i jakos Iran i iranski Nowruz przyszedl mi na mysl, a wiec przypielam ten watek na samej gorze..

i jakos Iran i iranski Nowruz przyszedl mi na mysl.. po prostu podazam za swoimi odczuciami…  zastanawia mnie tylko dlaczego ktos EGD okresla mianem stacji bazowej Labedzia… a tak naprawde ma na mysli Czarnego Feniksa.. ciekawe tez, ze na budynku w ktorym mieszkam znajduje sie wlasnie herb z takim ptakiem – jakby czarnym labedziem albo feniksem… tyle ze z dopietymi zlotymi slrzydlami i siedmioma fleur-de-lis.. choc nie bylo go tu od razu..

21 march

wczoraj tuz po przebudzeniu sie ujrzalam lewitujacy nad soba symbol – klejnot.. tak jakby wadzre, zlozone w calosc dwa anki, albo dwie polowki swietego motyla – a sha yun & a zur yan… kolor swietliscie czarny, tak jakby obsydian, albo noc kairu? tyle ze w srebrzystej oprawce… co ciekawe tuz przed obudzeniem sie snilo mi sie ze znajdowalam sie w miejscu zwiazanym z zagubionym dniem, a wiec i polowka wadzry.. hmm

pod oknem rozkwitly forsycje… na parapecie pojawily sie sadzonki slonecznikow.. akurat wczoraj w pelni wychylily spod ziemi swe glowki….

26 march

sen z wczoraj

(…)opisze przynajmniej te czesc snu w ktorej doszlo do spotkania z Andrzejem I z M… Lecialam jakims dziwnym samolotem, ktory niczym taksowka zatrzymywal sie po drodze po innych ludzi.. Miejsce docelowe mojego lotu to jakis arabski kraj.. pierwsze skojarzenie ~ Irak, ale rownie dobrze moglby to byc Iran, Egipt, albo Syria.. nie jestem pewna.. w koncu dolecialam na miejsce.. pamietam normalne duze lotnisko. A tam jakas dziwna oblawa.. zjawil sie chyba sam prezydent danego kraju I duzo policji albo wojska.. udalo mi sie jednak uciec… I biegnac ulica postanowilam sie schowac w ktoryms z domow.. chwycilam za klamke drzwi prowadzacych do jednego z nich I okazalo sie ze dom byl otwarty.. co dziwniejsze caly ogromny budynek w srodku byl pusty I zdemolowany.. jakby po bombardowaniu.. ziemia gleboko rozkopana.. jakby jakis tunel.. nie zauwazylam jednak zadnych ludzi.. kompletna pustka.. tylko tuz przy wejsciowych drzwiach oparty o sciane prosty jednoosobowy materac.. jakby czekajacy na mnie.. hmm.. pomyslalam, ze byc moze to pulapka.. tak wiec mimo ogromnego zmeczenia postanowilam lepiej sprawdzic te przestrzen I tak natrafilam na inne drzwi.. rowniez otwarte.. a za nimi ~ zupelnie zwykly pokoj.. w ktorym zastalam ~ siedzacych jak gdyby nigdy nic ~ A58 i Marie! A zapytal sie mnie o cos. Zapamietalam slowo “kite” (kajt?) I jakis numer.. ale powiedzialam mu zeby dal spokoj I to bardzo stanowczo.. I wiem ze to co powiedzialam poskutkowalo.. potem nastapil przeskok do innego miejsca, ale tego poki co nie bede opisywac..

P.s kite to po angielsku ~ latawiec

troche zdjec z ostatnich dni:

cudowne kwitnace drzewa dookola ”jeziora szczescia”

livia

Lira Mist, Witte Wieven & HollyLand

Livia Ether Flow 2017/02/25 at 6:28 pm

Wczoraj mialam pewne przypomnienie.. chodzi o sen ktory opisalam kiedys w notce Lira Mist.. w tym snie Belial w bestialski sposob zamordowal cala moja rodzine przebywajaca w starym zamku.. przetrwalam tylko ja.. poniewaz udalo mi sie ukryc w gestej mgle na lace. Bylam kobieta w dlugich jasnych wlosach.. miejsce tej strasznej tragedii oznaczone jest pomnikiem w ksztalcie czarnej odwroconej piramidy wykonanej z granitu.. z napisem ~ luna altair.. tak.. lunar anarchy mist emitter.. to historia zwiazana I z avalonem I z vega jak I ogolnie lirianska kolebka.. “ktos” to draco black sun.. “alicja” black sun grey.. oni ze soba wspolpracuja.. przesladujac I niszczac diamentowe slonca oraphim…

P.s na miejscu zamku z mojego snu znajduje sie obecnie palac slubow.. jakie bylo jednak moje zdziwienie kiedy odkrylam, ze wczesniej faktycznie znajdowal sie tu zamek.. a wczesniej jeszcze inny, starszy… tyle ze wtedy to miejsce nalezalo do atlantydzkiej Lohassy ~ My HollyLand l

Do palacu slubow/bylego zamku przylega uroczy ogrod ziolowy na miejscu ktorego znajdowal sie kiedys moj atlantean garden.. w centrum ogrodu umieszczono srebrna kule.. zadedykowana Witte Wieven (White Ladies).. I ta historia rowniez polaczyla mi sie niesamowicie z historia Liry… Pierwszej nocy w Holandii przysnil mi sie dziwny sen.. o cmentarzu z duza iloscia czarnych maltanskich krzyzy.. byl niby w poblizu, bardzo blisko.. kiedy opowiedzialam o tym z rana Ra, ten nic na temat znajdujacego sie w poblizu cmentarza nie wiedzial, ale szybko okazalo sie ze a jednak.. chodzi o cmentarz znajdujacy sie na terenie tego samego parku, na terenie ktorego znajduje sie palac slubow/stary zamek… I altaire luna…

Witte Wieven to tez holenderskie okreslenie mgly ~ mist

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/19/greenery-colour-of-rhe-2017/comment-page-1/#comment-4330

witte-wieven

 

076bc0

https://crystalsgarden.wordpress.com/2015/06/19/krysztalowe-wizje/

nclelx

http://www.earthsongforums.com/forums/showthread.php?t=10795

Witte Wieven (1)

Witte Wieven (1)

http://www.abedeverteller.nl/witte-wieven-nevelslierten-en-grafheuvels/

Witte Wieven

From Wikipedia, the free encyclopedia

Illustration: O Grave, Where Is Thy Victory by Jan Toorop (1892)

In Dutch mythology and legends, the Witte Wieven (also known as Wittewijven) are spirits of “wise women” (or else elven beings). The mythology dates back at least to the pre-Christian era (7th century) and was known in the present-day regions of the Netherlands and Belgium and parts of France. In some places they were known as Juffers or Joffers (“ladies”), or as Dames Blanches (White Ladies) in French.

Origins

Witte wieven in modern Dutch literally translates to “white women”, but originally meant “wise women” in dialects of Dutch Low Saxon. “Wit” or “witte” meant wise in a way similar to the English “witty”. Witte wieven is still often translated to “white woman”, as the words come from the same roots. The association of wise women with the color white was either an accidental translation error, or a symbolic color association for wisdom (sources differ).

Historically, the witte wieven are thought to be wise female herbalists and medicine healers who took care of people’s physical and mental ailments. It was said they had the talent for prophecy and looking into the future. They had a high status in the communities, and so when they died ceremonies were held at their grave sites to honour them.

According to mythology, their spirits remained on earth, and they became living spirits (or elven beings) that either helped or hindered people who encountered them. They tended to reside in the burial sites or other sacred places. It was thought that mist on a gravehill was the spirit of the wise woman appearing, and people would bring them offerings and ask for help.

While many scholars[who?] believe Witte Wieven originated as above from honoring graves of wise women, others think the mythology of witte wieven come from part of the Germanic belief in disen, land wights, and/or alven (Old Dutch for “elf”) for several reasons: The practice of bringing offerings and asking for help from their graves is very similar to honoring disen, land wights and alfen in Germanic paganism. In addition, in some localities the mythological witte wieven were described directly as “Alfen” or “Alven”.

https://en.wikipedia.org/wiki/Witte_Wieven

la_dame_du_lac

De Vrouwe van het Meer neemt de pasgeboren Lancelot mee

https://nl.wikipedia.org/wiki/Witte_wieven

to moja pierwsza notka w ktorej pisalam o witte witten

https://gajagarden.wordpress.com/2014/09/21/the-last-days-of-summer/

przy okazji znalazlam w niej opis snu ktorego nigdzie nie moglam odszukac

https://gajagarden.wordpress.com/2015/07/24/herb-garden-in-ede/

pozniej sprawdze zapiski na ten temat na wczesniejszym blogu livia space

Livia Ether Flow says:
March 5, 2017 at 15:30
A ja widzialam taki dysk.. I wiem jak dziala.. po prostu to sobie w jednej chwili przypomnialam.. Nie umialabym tego opisac, ale gdybym znalazla sie w srodku to wszystko dzialoby sie bardzo naturalnie… W notce Lira Mist Witte Wieven and HollyLand opisalam miejsce w ktorym obecnie mieszkam I w zwiazku z ktorym coraz wiecej sobie przypominam.. Co ciekawe nazwa parku na terenie ktorego znajdowal sie ten stary zamek zaczyna sie na kern/cern.. juz na samym poczatku sam park jak I nazwa skojarzyly mi sie mocno z druidami, ale dopiero ostatnio szukajac informacji na temat zaginionego plemienia dan.. zaskoczylam, ze calkiem mozliwe ze nazwa ta wywodzi sie od Cernunnosa.. tyle ze zostala nadana przez druidow juz po upadku ktory opisalam.. opisywalam kiedys pewna lirianska ceremonie. Ktora odprawilismy z Ra w tym wlasnie miejscu, starym swietym kregu.. majac na celu glownie oczyszczenie tego miejsca.. I wtedy wlasnie na moment wyswietlilo mi sie cos w rodzaju dysku… potem ujrzalam niesamowitu energetyczny kwiat, ktory nazwalam przebudzonym kwiatem Avalonu… ostatnio przypomnialam sobie jednak, ze w tym wlasnie miejscu znajdowal sie avalonski portal I jego wlasciwa struktura wygladala wlasnie jak ten kwiat.. przypominajac jednoczesnie krysztalowy generator.. to miejsce jesr swietym lacznikiem Ziemi z Avalonem, wiec I Lira.. cjoc oczywiscie nie jedyne.. I dla mnie tego typu przypomnienia sa wazne, choc nie najwazniejsze.. najwazniejsze jest samo zycie ~ tu I teraz.. I skarb cenniejszy od wszystkich diamentow ~ USMIECH DZIECKA 🙂

Kiedy mialam 13 lat zapisalam w pamietniku pewna niesamowita wizje ~ widzialam jak do miejsca w ktorym sie wowczas znajdowalam zblizala sie ciemba en ergia, ktora okreslilam mianem wscieklej cmy ~ wiedzmy.. pamietam jak energia ta zaatakowala cudowne drzewo ktore znajdowalo sie w iscie rajskim ogrodzie.. a miejscem tym bylo pewne konkretne miejsce na Bahamach.. w zwiazku z ktorym pojawilo mi sie hadlo ~ “zlamany klucz”.. co ciekawe w tym samym zapisku zanotowalam slowo BAAL.. I to powtorzone z duzych liter kilka razy.. wtedy nie majac jeszcze pojecia ani kim jest Baal ani ze na terytorium Bahamow znajdowalo sie Serce Atlantydy… co oznaczalo zniszczenie CUDOWNEGO DRZEWA mozna sie latwo domyslic patrzac na wykoslawiony czy wrecz wywrocony do gory nogami obraz DRZEWA ZYCIA w ujeciy kabalistycznym..

Maria Magdalena nazywala sie inaczej.. niektorzy twierdza ze jej oryginalnym imieniem bylo Marahari, ale moim zdaniem jak juz to MariHari.. ludzace podovienstwo do Mati Hari.. Magdalena to oczywiscie przydomek od miejscowosci w ktorej Mari przyszla na swiat, czyli od MAGDALI..

I jeszcze przypomnialo mi sie Megiddo z mojego snu. Ze gdyby zmienic nieco mazwe na MAGI…do… I co niesamowite ~ stamtad jest widok na TABOR!!!!!

MAG~I~JA

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4456

Livia Ether Flow 2017/03/12 at 7:26 pm

Msciciele Czarnego Slonca ~ Black Sun Asassins.. oczywiscie.. ktoz inny ma az takiego fiola na punkcie diamentow I rasy panow? Jest taka notka pt. Black Sun & Dark Flowering… przed kilkoma dniami przypomnialam sobie dalszy historii opisanej w lira mist witte witen & hollyland… to bylo tak zywe I niemal fizyczne przypomnienie, ze… mimowolnie zaczelam plakac……… wtedy na mojej sciezce pojawili sie TuaTha de DANaan.. Czarny Las.. Cern… M… Linia Diamentowego Slonca zostala skrzyzowana z Czarnym w bardzo dramatycznych okolicznosciach.. Czarne Maltanskie Krzyze ~ Crossroad… wiecej napisac w tym momencie nie moge…

Ps. SWAN~SEA . DAN ~ ZIG

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4518

livia

🙂

 

Planetary Grid February 2017

eye

Mialam zaczac od Schumana ale zamiast tego tak na luzno o tzw. Prawie NieIngerencji, ot w kilku zdaniach.. Czesto mozna sie spotkac ze zdaniem, ze dobra strona nie moze ingerowac bo przestrzega owego prawa, a zla robi I tak co chce I ma to prawo doslownie gdzies. Komu wiec tak naprawde to sluzy? Bo moim zdaniem przede wszystkim ciemnej stronie mocy.. I w tym momencie przejde do Schumana… ktos mi zadal pytanie co sadze o ostatnich odczytach rezonansu I szczerze mowiac nie bardzo wiedzialam co odpowiedziec… mam swoj specyficzny odbior I odczyt tego typu zjawisk.. jak np. Dzisiaj.. postanowilam cos sprawdzic I juz po chwili ujrzalam przed soba pomaranczowe swiatlo.. jakby pomaranczowa woda.. zanurzenie.. w tym czasie uslyszalam tez nasilajacy sie I przyspieszajacy dzwiek, jakby swiatla.. I momentalnie sie unioslam.. przede mna, choc w dosc sporym oddaleniu.. znajdowalo sie niesamowicie czarne slonce.. doslownie jak smola.. albo czarna plazma.. dookola niego rozposcierala sie intensywnie czerwono rubinowa korona… wtedy tez otrzymalam przekaz na temat pewnych wydarzen.. slyszac miedzy innymi ze to czarne slonce jest zwiazane z falszywa eucharystia I jezuickim konsorcjum illuminatow.. tyle ze na kosmiczna skale… zobaczylam jak skrzyzowaly sie nasze drogi na polu VRIL I znacznie wiecej… ogolnie ciezka materia.. a niedziela taka piekna.. I Ksiezyc ~ wow, az podskoczylam na jego widok… meoww…

Zastanawia mnie tez jedna rzecz, a mianowicie.. jesli Black Sun DNA jest faktycznie najbardziej uposledzonym DNA posrod calego bozego stworzenia to jak to sie dzieje ze wlasnie to DNA rozprzestrzenia sie najintensywniej  po calym “naszym” matrixie? Choc jak wiadomo, bez wspolczucia latwiej dazyc ~ po trupach ~ do celu…

cdn

February Dreams and Inspirations

2 february 2017

Dzisiaj u nas prawdziwa wiosna..  plus 11.. Slonce.. cudowne… ahhh… drzewa i krzewy cale w pakach.. popoludniem na spacerze z mala Allu przypomnialam sobie, ze dzisiaj wypada swieto 

Imbolc

imbolcgraphic2

przygladalam sie akurat zachodzacemu sloncu nad pobliskim stawem.. na ktorym zebraly sie dzisiaj chyba setki ptakow… Allu z najprawdziwszym zachwytem obserwowala rozradowane kaczuszki… a staw w tym czasie mienil sie barwami rozu i zlota.. jakby slonce w nim odbite przeistaczalo sie w liquid light.. po prostu bajka…

my natural ecstasy

🙂

wczesniejszy zapisek, z rana

Niektorzy pisali do mnie z zapytaniem, czy wszystko u mnie ok (bo tak ucichlam na blogu:) tak, jak najbardziej ok.. po prostu jestem bardzo zajeta codziennym zyciem, a ponadto zaawansowanymi dzialaniami na poziomach energetycznych, o ktorych nie bede tutaj jednak pisac… to jest cos co trzeba zrobic i tyle

dot

zdjecie ktore przed chwilka zwrocilo moja uwage

16473734_10154019654746853_5076699405303636774_n

choc dopiero po czasie zauwazylam podpis

Crescent moon, Mars, Venus in alignment today over St. Magdalene Chapel, Dingli Cliffs, Malta
Photo: Gilbert Vancell

https://gvancell.com/

earthsky

DREAMS

Od dwoch nocy sni mi sie ten sam watek.. Trump i pewna tajemnicza kuchnia, choc w ostatnim snie zblizyla sie tez do mnie kobieta w bardzo grubych szklach na oczach.. mam wrazenie, ze to ta sama kobieta ktora widzialam w snie o zamku.. i pewnie uznalabym te trumpowe sny za zart.. gdyby nie..

TEMPLARS

..

W kuchni znajdowala sie podloga w bialo zlota kratke…

..

3 february

ZASPA

Tej nocy snilo mi sie dziwne jezioro znajdujace sie w Gdansku.. uslyszalam nazwe ~ ZASPA a wiec chodzi o dzielnice Gdanska o tej nazwie.. tyle ze w moim snie byla to nazwa jeziora.. jezioro bylo w pewnym miejscu zupelnie suche I tam wlasnie cos znalazlam… wczesniej przypominalo brudne bagna.. I co sie okazuje?  szok.. bo wlasnie wpisalam w wyszukiwarce haslo gdansk zaspa + jezioro I okazuje sie ze tam naprawde kiedys istnialo jezioro… zostalo zasypane I to sie zgadza.. bo suche dno jeziora w moim snie bylo jakby spopielone…

Znalazlam tez mape I widze ze lokalizacja pokrywa sie z lokalizacja jeziora z moich wczesniejszych snow ~ wtedy jednak zamrozonego.. w kazdym ze snow z tym dziwnym jeziorem byl rownie dziwny pociag.. I tym razem tez.. to wlasnie nim dotarlam nad to jezioro…

tmp_4236-images4864436603

kliknij aby powiekszyc mape

Najdziwniejsze jest jednak to co znalazlam na dnie jeziora..

“Jezioro ma twoj zapach I smak”

W chwili obecnej jezioro jest calkowicie zasypane I porosniete trawa ~ wygladajac jak normalna laka.. widzialam je wiec prawdopodobnie w czasie kiedy bylo w trakcie zasypywania przemyslowymi odpadami… dokladniej popiolem z elektrocieplowni gdanskiej.

p.s

dyskusja nt jeziora Zaspa pod notka

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/02/february-dreams-and-inspirations/#comment-4132

tutaj dodam tylko piosenke

JEZIORO SZCZESCIA

4 february

wczoraj wieczorem widoczny byl na niebie ten sam uklad gwiezdny co na zdjeciu z Malty.. Mars malenki, Wenus ogromna, wciaz bardzo blisko siebie choc w nieco wiekszym oddaleniu od Ksiezycu..

6 february

wczorajsza wenus samotna, choc wciaz ogromna… mars gdzies znikl… ksiezyc tez.. i po chwili sama wenus rowniez.. pozostalo po niej jedynie mnostwo swietlistych rozblyskow..

jedno z wczorajszych odkryc

Haseya w języku Indian Navajo oznacza “ona powstaje”

Ajeet śpiewa w tym utworze:

rise up my sisters, rise up, let us lift each other up

powstańcie moje siostry, powstańmy i wspierajmy się nawzajem.

(sutra serca)

a to przypomnienie

ROSE of INFINITY

sunday-walk-roses-so-blue21

Dla mojej Babci

https://liviaflow.wordpress.com/2016/07/14/rose-of-eternity/

7 february

SPRING IS COMING

My future garden – in Holly Land.. reminded me Gaja Garden in past

16299429_1847173505518692_4676684766054891979_n

11 february

niesamowite jak w zaledwie ciagu kilku dni rozwinely sie hiacynty.. lada moment zakwitna w pelni

16684079_1887401234839026_2952550771860519534_n

12 february

A LITTLE DREAMER

16649077_1887471754831974_6629664762290301428_n-13

https://gajagarden.wordpress.com/2017/02/12/a-little-dreamer/

15 february

Hiacynty juz rozkwitly.. co za zapach.. ahhh…

16508960_1890828831162933_7497647583719710830_n-1

Wczoraj w parku na spacerze z Allurusia zauwazylam pierwsze wiosenne krokusy.. przesliczne promienne malenstwa

img_20170214_161800

to park znajdujacy sie w poblizu miejsca w ktorym obecnie mieszkam.. ze stawem o ktorym wspominalam na poczatku tego wpisu.. a tuz po tym mialam ten sen o jeziorze Zaspa.. zaczelam nawet ten pobliski stae nazywac Jeziorem Szczescia..

Dzisiaj mialam dziwny sen na jawie.. grupe pol lwow pol ludzi… takich hatorowatych.. otoczyli mnie… cos mi przekazywali… ostatnie co zapamietalam to rownoramienny krzyz z jakims mineralem… I migajace swiatlo.. jakbym byla na ich statku…

16730290_1889048164674333_1980755412494759998_n

19 feb 2017

Tej nocy snilo mi sie, ze nagle z domu babci znalazlam sie w pociagu jadacym do Paryza.. jakbym cofnela sie w czasie.. a potem kolejny przeskok… I bardzo dziwne podziemia… w ktorych znalazlam sie razem z pewnym mezczyzna, kobieta I okolo trzyletnim dzieckiem.. przemieszczalismy sie ciasnymi podziemnymi korytarzami… az w koncu dotarlismy do pewnego wiekszego pomieszczenia.. powiedzmy 2 na 3 metry.. moja uwage zwrocila betonowa podloga oraz troche gratow… szybko jednak przeszlismy dalej.. do dalszej czesci korytarzy aby po chwili trafic do kolejnego podobnego pomieszczenia.. a potem znow korytarz.. az w konci pewna odmiana.. znalezlismy sie w przeogromnej podziemnej jaskini, jakby galerii.. gdzie znajdowaly sie strome schody na gore.. wspielismy sie nimi a tam.. okazalo sie ze dotarlismy do przeogromnej komnaty.. naprawde przeogromnych rozmiarow… w komnacie czekal na nas starszy mezczyzna… mowiac, ze jeszcze nikt stad nie wrocil… chyba ze odpowiemy na jego pytania… nie pamietam juz o co pytal.. a jedynie ze w ktoryms momencie pozwolil nam wrocic te sama droga… wtedy tez wyswietlila mi sie pelna mapa tego podziemnego kompleksu.. wynikalo z niej, ze niby ta dluga droga ktora przeszlismy to tak naprawde bardzo maly odcinek, moze jedna setna calej trasy.. wiem ze miejsce posrodku bylo zaznaczone w taki sposob jakby tam sie znajdowalo cos najwazniejszego ~ serce.. na odchodne tajemniczy mezczyzna zapytal sie nas ~ czy nie jestesmy ciekawi jego imienia I szczerze mowiac ja nie bylam, ale on I tak sie przedstaeil.. jako HALABAK… a potem ze smiechem pokazal nam dziwne lustro, w ktorym odbite bylo to jeho imie… HALABAK ~

Juz przy wyjsciu z podziemi okazalo sie, ze wejscie=wyjscie  znajduje sie na terenie jakiegos duzego obiektu przemyslowego.. jakby zakladu metalurgicznego.. zapamietalam tez maly przystanek autobusowy dla pracownikow…

19 feb 2017

Greenery – colour of the 2017

pantone_color_of_2017

Patrząc na ten kolor, od razu cisną się na usta przymiotniki takie jak: świeżość, wiosna, zdrowie, odnowa.

wiecej w osobnej notce:

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/19/greenery-colour-of-rhe-2017/

21 feb

wczorajszy dzien uplynal pod znakiem przebisniegow, ktore jakby w jednej chwili wyrosly spod ziemi.. bo dzien wczesniej ich jeszcze nie bylo.. z dwie godziny spedzilam tez z mala w parku ziolowym.. piekny dzien..

26 feb

przedwczorajszy dzien takze uplynal pod znakiem przebisniegow.. pozniej dodam troszke zdjec, a to zapisek z innego miejsca

Livia Ether Flow 2017/02/25 at 6:28 pm

Wczoraj mialam pewne przypomnienie.. chodzi o sen ktory opisalam kiedys w notce Lira Mist.. w tym snie Belial w bestialski sposob zamordowal cala moja rodzine przebywajaca w starym zamku.. przetrwalam tylko ja.. poniewaz udalo mi sie ukryc w gestej mgle na lace. Bylam kobieta w dlugich jasnych wlosach.. miejsce tej strasznej tragedii oznaczone jest pomnikiem w ksztalcie czarnej odwroconej piramidy wykonanej z granitu.. z napisem ~ luna altair.. tak.. lunar anarchy mist emitter.. to historia zwiazana I z avalonem I z vega jak I ogolnie lirianska kolebka.. “ktos” to draco black sun.. “alicja” black sun grey.. oni ze soba wspolpracuja.. przesladujac I niszczac diamentowe slonca oraphim…

P.s na miejscu zamku z mojego snu znajduje sie obecnie palac slubow.. jakie bylo jednak moje zdziwienie kiedy odkrylam, ze wczesniej faktycznie znajdowal sie tu zamek.. a wczesniej jeszcze inny, starszy… tyle ze wtedy to miejsce nalezalo do atlantydzkiej Lohassy ~ My HollyLand l

Do palacu slubow/bylego zamku przylega uroczy ogrod ziolowy na miejscu ktorego znajdowal sie kiedys moj atlantean garden.. w centrum ogrodu umieszczono srebrna kule.. zadedykowana Witte Wieven (White Ladies).. I ta historia rowniez polaczyla mi sie niesamowicie z historia Liry… Pierwszej nocy w Holandii przysnil mi sie dziwny sen.. o cmentarzu z duza iloscia czarnych maltanskich krzyzy.. byl niby w poblizu, bardzo blisko.. kiedy opowiedzialam o tym z rana Ra, ten nic na temat znajdujacego sie w poblizu cmentarza nie wiedzial, ale szybko okazalo sie ze a jednak.. chodzi o cmentarz znajdujacy sie na terenie tego samego parku, na terenie ktorego znajduje sie palac slubow/stary zamek… I altaire luna…

Witte Wieven to tez holenderskie okreslenie mgly ~ mist

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/19/greenery-colour-of-rhe-2017/comment-page-1/#comment-4330

cdn