Archives

June Dreams & Inspirations

Zapach Czarnego Bzu

https://livingnaturalena.wordpress.com/2014/09/07/elderberries/

i jego cudowne delikatne kwiatuszki… niczym biale azurowe koroneczki

Elder Flowers

https://jennydoudle.wordpress.com/2014/05/11/scottish-fine-soaps-tri-fold-graphic-design/

Elder Tree

Sambucus canadensis

The Elder Mother; The Queen of Herbs

13th consonant  of the Ogham alphabet – Ruis

http://www.thegoddesstree.com/trees/Elder.htm

Elder  –  Ruis

Powers:   Protection,  Healing,   Wisdom,   Prosperity,   Sleep,  Blessings

Moim zdaniem Czarny Bez to przede wszystkim Ochrona ale I silne Oczyszczenie (pozytywna przemiana/transformacja)… Kiedy pisze te slowa jest ciepla czerwcowa noc I w powietrzu czuc wlasnie zapach kwiatow Czarnego Bzu… Niesamowity, silny, gleboki zapach.. zapach dzikiej, nieujarzmionej natury.. lubie takie dzikie, intrygujace zapachy, z ktorymi z reguly wiaze sie jakas tajemnica.. choc lubie tez zapachy mniej skomplikowane I kojarzace sie przede wszystkim z sielskoscia, np. Zapach Rumianku..

6 june 

tej nocy (wraz z intensywnym zapachem czarnego bzu) powrocila holenderska pogoda… po tych niesamowitych upalach to prawdziwe blogoslawienstwo… znow pada deszcz… rain, rain…

9 june

strawberry-moon

zrodlo zdjecia: http://piedmontculinaryguild.com/pcgevent/heirloom-strawberry-moon-tasting-dinner/

”Hej Livio pełnia Księżyca jest 9 czerwca i zwie się pełnią Księżyca Truskawkowego i/lub Księżyca Róży.”

tak, wiem.. chodzilo mi o ostra brame w trybie TT… choc o tym ze jest to pelnia truskawkowa przypomnialam sobie dopiero wczoraj, zreszta nieprzypadkowo.. watek truskawek wiaze sie tez z pytaniem Slawka:

2017/06/06 at 9:42 pm
do Liv,
czy wiesz coś o ludziach i złocie, złoci ludzie, fura złota?
https://liviaflow.wordpress.com/2017/04/05/mind-control-po-polsku-i-mistyka-klamstwa/comment-page-2/#comment-5453

jednak… kiedy tylko sie z nim zapoznalam uslyszalam znajomy alarm (zawor) i postanowilam dac sobie z tym spokoj, przekierowujac swoje mysli wlasnie na truskawki… dlaczego wlasnie na nie? po prostu – everyday smoothie 😉

https://liviaflow.wordpress.com/2017/06/05/june-dreams-inspirations/comment-page-1/#comment-5489

10 june

Wczoraj przed zasnieciem mignela mi przed oczami zlota roza.. na razie to tyle.. jestem w podrozy…

12 june

Yesterday with Allurea we found our new ‘Ancient Paths of Hollyland”

 ♥

to zawsze odbywa sie w ten sam sposob, ze stajesz w pewnym miejscu i wiesz, ze juz je znasz.. to konkretne miejsce skojarzylo mi sie przede wszystkim z celtic sands ale tez z kaszubami (hel, wioska mojej babci oraz kamienne kregi)…. pozniej niemal spod ziemi wyrosl przed nami ogromny transformator i momentalne skojarzenie z…. blysk swiatla… dziwana reakcja malej Allu… a juz dzisiaj z rana okazalo sie ze w calym mieszkaniu wysiadlo –  bez powodu swiatlo!

My Ancient Paths of HollyLand

https://gajagarden.wordpress.com/?s=ancient+paths

a to sciezka dzwiekowa ktora od wczorajszego poranka mam u siebie w tle

 

jeden z kawalkow tej grupy dodawalam juz kiedys na poprzednim blogu do notki

Ascension, DNA.. Sun.. just Relax 🙂

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/10/05/ascension-dna-just-relax/

15 june

znalazlam jeszcze inna okladke ”dive”

GI-152_1400x300_web_540_540

Tycho – Dive (Memoryhouse Remix)

 

a to okladka z albumu ”coastal brake”

coastal-brake-51f880a747527

https://fanart.tv/artist/cbef45a9-7acb-4325-94c9-70081ac8d1b8/tycho/?loggedout=true

DAYDREAM

GIDG-10_1400x1400_540_540

tycho1

0b52136ed1ba2cda24b42c58378c6917

……………..

znow kwitna moje ulubione dzikie letnie ziola – dziurawiec, krwawnik, wrotycz… itd…

no i roze… we wszystkich mozliwych kolorach…

do mojego mini ogrodu a la urban jungle dolaczyla miedzy innymi szalwia omszona… z kolei  nagietki ktore sa tu juz od marca zdazyly nie tylko wydac nasiona ale i sie niesamowicie rozsiac i teraz sa niemal wszedzie… pomyslec, ze w Polsce, w Gaja Garden dopiero teraz zaczynaly rozkwitac….

cudowny portret szalwii omszonej

mżawka-w-ogrodzie-szałwia-omszona

http://bluecanvas.pl/aleksandra-madejska/12741-m%C5%BCawka-w-ogrodzie-sza%C5%82wia-omszona.html

22 june

fajny utwor na ktory natknelam sie dzisiaj z rana

Indian Summer 

pozniej zaskoczylam ze jest dzien letniego przesilenia, choc wczesniej wybralam sie z Allu do centrum ogrodniczego, aby dokupic kilka roslinek do naszego urban jungle mini garden i w oko wpadla mi pewna niepozorna roslinka… same listki, do tego niewielka… dotknelam jej jednak, ciekawa jej zapachu i intuicyjnie czujac, ze powinnam sie do niej zblizyc… no i wtedy okazalo sie ze to Ruta… dziwne, czy wrecz niesamowite, ze do tej pory nie dane mi bylo sie zapoznac z Ruta live… slyszalam o niej niejeden raz,  ale do fizycznego spotkania doszlo dopiero teraz… wlasnie dzisiaj, w przesilenie letnie 2017… i calkiem mozliwe, ze kryje sie w tym jakies glebsze przeslanie…

 

 

 

 

 

 

 

23 june

Znalazlam info, ze Ruta to symbol narodowy Litwy (bialczynski).. i przyszla mi na mysl litewska bogini slonca – Saule… akurat w momencie kiedy dokladnie o zachodzie slonca w przesilenie letnie zraszalam ogrod – tworzac orzezwiajaca mgielke… I jestem niemal pewna, ze Ruta ma szczegolny zwiazek z ta boginia wlasnie. Jedna z notek w ktorych pisalam o Saule:

Słoneczne Boginie, Kwiaty i Wzorce

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2013/08/07/sloneczne-boginie-kwiaty-i-wzorce/

24 june

Ahh, jest tez cos takiego jak KSIEGA RUTY.. autor Czeslaw Bialczynski.. Nie bbyylam jednak pewna czy ten tytul nie pomylil mi sie przypadkiem z Biblia.. bylam jedynie pewna ze Cz. Bialczynski wydal Ksiega Tura, ale jak sie okazuje Ksiege Ruty tez.. nie wiem jednak dlaczego wlasnie taki tytul…

Minionej nocy postawilam Rute w sypialni.. ciekawa czy pod jej wplywem przysni mi sie cos szczegolnego, ale nic nie zapamietalam.. jedynie moge powiedziec, ze wyjatkowo dobrze sie wyspalam.. to samo Ra I Allurea… spalismy tez znacznie dluzej niz zazwyczaj..

Z wczorajszego spaceru z A przynioslysmy do domu maly ale uroczy bukiecik ziol, zlozony z kilku galazek dziurawca, a takze ”starca jakubka”, odrobiny rumianku, kilku chabrow, listka wrotyczu, kilka zdzbel dzikiej trawy, paru zasuszonych dzwoneczkow bienca, szczypty bylicy i galazki rosliny ktorej nazwy nie jestem pewna.. bylica jest dla mnie jedna z roslin o szczegolnym znaczeniu.. pisalam gdzies o tym.. musze to tylko odnalezc.. no I jej zapach… za kazdym razem kiedy obok niej  przechodze, musze jej delikatnie dotknac aby poczuc jej zapach.. po prostu nie moge sie oprzec.. a zapach Ruty.. w tej chwili to dla mnie najwieksza tajemnica.. baardzo, bardzo dziwny zapach.. ktory tak jakby usiluje mi o czyms przypomniec… choc poki co przypomnialam sobie tylko tyle, ze slowo RUTA po hiszpansku oznacza Droge.. no I wczesniej to skojarzenie ze sloneczna boginia SAULE..

27 june

MIDSUMMER DREAMS

(21-26 june)

 

 

30 june

wciaz nie dodalam notki o oleju lnianym, ale poki co wspomnialam o nim takze w notce o eko kosmetykach dla mamy i dziecka:

Jakis czas temu do naszej kosmetyczki dolaczyl OLEJ LNIANY (Zonnatura).. po prostu rewelacja! Zarowno jako kosmetyk ~ skora po nim nabiera zlotego blasku, jak I w kuchni jako olej jadalny..

http://www.hollandboutique.com/zonnatura-flaxseed-oil-250ml/

Powrocilam tez do oleju arganowego I od czasu do czasu racze nim takze mala Allu, choc arganu uzywam tylko jako kosmetyku…

No I po czasie musze stwierdzic, ze sposrod wszystkich olejkow w przypadku Allurei najbardziej sprrawdzil sie OLEJ NAGIETKOWY.. dla mnie to zdecydowany numer 1 wsrod olejkow w kosmetyczce dziecka…

https://gajagarden.wordpress.com/2016/04/20/eko-kosmetyczka-dziecka/

Dzisiaj otworzyl sie pierwszy z trzech slonecznikow, akurat na poltora roczku Allu, hurra!!!

19601143_286578991806585_4588557909663028792_n

cdn

May Dreams & Inspirations

26 may 2017

Jak maj to nie moze zabraknac Konwalii

choc pierwsze kwiatuszki Convalarii Majalis zauwazylam juz pod koniec kwietnia. Na jasnie pania Konwalie natknelam sie zarowno w parku Kernhem jak I nad Jeziorem Szczescia, choc przyznam ze znacznie bardziej ucieszylam sie na widok Czosnku Niedzwiedziego, porastajacego rowniez (I to jeszcze bujniej niz Konwalia) oba wymienione miejsca.

18447667_1941250759454073_2319856477379028433_n DFD


18301326_1938673446378471_5389771598826850861_nerer33412`2

A to kilka migawek z dzisiaj.. na poczatek mala Allurea I Podagrycznik:

18425199_1941244646121351_7510116733368133871_n552

Podagrycznik to jak dla mnie jedna z najpiekniejszych dzikich roslin, choc najlepiej prezentujaca sie w polcieniu

18519526_1941250292787453_4855761005213346845_nDSFSF

”wild child”

IMG_20170515_131909026

Ahh, dostalam totalnego krecka na punkcie oleju lnianego I nawet malej Allu przypadl do gustu jego intensywnie gorzkawy smak.. co jednak najbardziej niesamowite ~ skora po nim nabiera cudownego zlocistego blasku… stosowalam kiedys przez jakis czas olej lniany, ale wtedy chyba jakos niespecjalnie mnie do siebie przekonal.. o oleju lnianym bedzie najnowsza notka w Gaja Garden..

KONWALIA po angielsku to Lily of the Valey; po holendersku ~ Lelietje van Dalen

Czosnek Niedzwiedzi – po angielsku ~ bear’s garlic/wild garlic; po holendersku ~ wilde look

PODAGRYCZNIK – po angielsku ~ ground elder/goutweed po holendersku ~ voeteuvelkruid

bardzo zastanowila mnie i wciaz zastanawia ta holenderska nazwa podagrycznika – voeteuvelkruid- oznaczajaca ”ziele diabelskiej stopki”.. i znalazlam cos takiego:

Drobne, zielone stopy pojawiają się, gdy jeszcze chłód i mało słońca. To podagrycznik i jego niezwykła moc osuszania organizmu daje nam znać, gdzie szukać ratunku w przypadku bóli reumatycznych. Brak ogrzewania i panujące zimno sprawiało dawniej, że ludzie niezmiernie cierpieli z powodu wykręconych stawów, które  utrudniały chodzenie. W Anglii podagrycznik zwą Goutweed, zioło artretyzmu,  ciekawą nazwę zwyczajową ma w Holandii – Voeteuvelkruid – ziele diabelskiej stopki, chociaż wolałabym określenie stopa druida, diabeł ma jednak w naszej kulturze znaczenie zdecydowanie negatywne. Tak więc druidzi pozostawiali mnóstwo śladów zielonych stóp na terenach lekko podmokłych…

http://ziolowawyspa.pl/kiszony-podagrycznik/

Wczoraj w Holandii obchodzono Dzien Matki.. takze wczoraj przysnil mi sie dziwny sen, najdziwniejszy z wszystkich jakie przysnily mi sie do tej pory w maju…

Livia Ether Flow 2017/05/14 at 4:57 pm

Wczesnym popoludniem przysnelam na moment razem z moja coreczka.. przysnilo mi sie, ze bieglysmy razem z domu babci nad zatoke.. plaza cala tonela w zlocie od cudownego zachodu.. cudowna atmosfera, wrecz ekstatyczna.. kiedy jednak przyjrzalam sie uwazniej wodzie okazalo sie ze przybrala barwe ciemno fioletowa.. taki bardzo specyficzny odcien.. w dodatku woda wydawala sie bardzo gesta, jak olej, albo plazma.. wypietrzala sie przy tym bardzo I bulgotala.. zwlaszcza w pewnym miejscu.. pomiedzy EGD a bezdenna “czeluscia”… totalnie skupiona na widoku tej dziwnej wody na moment zapomnialam o wszystkim innym dookola.. coreczka siedziala jednak wciaz obok mnie.. w tym czasie pojawil sie jednak ktos jeszcze.. nieco starszy mezczyzna.. ktory w taki dziwny sposob dotknal mojej stopy.. jakby porazil mnie pradem… potem pojawil sie Ra I razem znalezlismy sie w jakims pokoju.. w ktorym cos bylo ukryte za aksamitnym czerwonym parawanem… wszystko pozostale bylo biale.. po jakims czasie po przebudzeniu sie skojarzylam tego mezczyzne ze snu z mezczyzna z innego snu.. w ktorym odebralam go jako wojskowego.. co wiecej po chwili dotarlo do mnie, ze to byl sen, w ktorym pojawil sie watek Wejherowa o ktorym kilkukrotnie wspominal niedawno Siola! Potem dotarlo do mnie, ze ten sam mezczyzna byl w snie o dziwnym WINIE ktorym chciano mnie upic.. a wczesniej (przeszukiwalam swoja pamiec).. I az podskoczylam.. o kurcze! W snie o Szalonym Elektryku.. z tego co pammietam ten sen przysnil mi sie w okolicy Dnia Matki.. to o tyle ciekawe, ze dzisiaj jest Dzien Matki.. tyle ze obchodzony w Holandii, a wtedy chodzilo chyba o polskie obchody w dniu 26 maja.. sprawdze to.. dodam tylko, ze tuz przed zasnieciem uslyszalam bardzo silny pisk w prawym uchu, trwajacy z dobre kilka minut.. tak wiec jak dla mnie to co pisze Kiara to bajki, bo manipulanci jak dzialali tak dzialaja!

Choc co do zmian zwiazanych z Osia.. o tym przy innej okazji..

P.s sprawdzilam.. tak, chodzilo o o ubiegloroczny Dzien Matki, ktory zbiegl sie z Bozym Ciale.. patrz notka~ SERCE MATKI, BOZE CIALO ~ ENERGETYCZNE WYROWNANIA

https://liviaflow.wordpress.com/2017/04/14/slowianskie-zwiedzenie/comment-page-1/#comment-5172

BLANCHE FLEUR

Te niebieskie wygladaja jak niezapominajki, ale to brunnera, a magentowe – kakole 🙂 Cos ciekawego wyskoczylo mi jednak w zwiazku z kwiatuszkami bialymi, nawet bardzo ciekawego… Szukalam wczoraj czegos w necie i natrafilam na taki artykul:

Zamek Camelot i dwie gałęzie Merowingów
radtrap.wordpress.com/2016/12/08/zamek-camelot-i-dwie-galezie-merowingow

w oko wpadla mi nazwa Cantebury i dodalam go do ulubionych, aby pozniej przeczytac.. jak znajde kolejna chwilke wolnego czasu…. i tak zaczelam go czytac poznym wieczorem, ale mocno poruszona zatrzymalam sie na ponizszym fragmencie:

”Bezu wydaje się pasujące, pisano bowiem, że syn Dagoberta wychowywany był na zamku Rennes le Chateau, a po jego śmierci zamek stał się domem rodzinnym jego żony, Gizelle de Razes. .. Lecz kim byli Blanchefort ? Blanchefleur – biały kwiat – białe kwiaty jabłoni, ukształtowane jako dzika róża (symbol) Blanchefort – biały fort – byli to najprawdopodobniej Merowingowie z Brytanii, których skóra była jasna i biała dzięki małżeństwom z Celtami, co stało w kontraście z ciemniejszą skórą francuskich Merowingów.”

i tuz po tym zasnelam… przysnil mi sie jednak dziwny sen, bedacy jakby rozwinieciem tego co przeczytalam… w snie obecna byla kobieta, ktora tak jakby utknela w dziwnej windzie… cala owinieta w biel… choc mimo iz sen zdawal sie byc bardzo realny nie potrafie jakos nic wiecej napisac… przed chwilka powrocilam do tego artu jak i wpisalam w wyszukiwarce haslo Blanchefort.. znajdujac miedzy innymi cos takiego:

Mroczna tajemnica Rennes-le-Château (Część I.)

W 1967 roku Gerard de Sède opublikował książkę „L’or de Rennes”, wydaną później w miękkiej oprawie jako „Le Trèsor maodit”, w której ujawnił, że skarb, który znalazł ks. B. Sauniere miał nie tylko wartość materialną, ale także „duchową”, cenne były również same rękopisy jako takie. Pisarz twierdzi również, że Sauniere rozszyfrował dziwną, nieporadną inskrypcję na grobie Marii Nègre d’Ables, pani Blanchefort, zmarłej 17 stycznia 1781 roku i pochowanej na cmentarzu kościoła Marii Magdaleny w Rennes. Gerard de Sède był pierwszym, który upublicznił pergaminy znalezione przez księdza Sauniere’a i tym samym pobudził wielu badaczy do ich odszyfrowania.

http://www.polishclub.org/2016/01/04/stanislaw-bulza-mroczna-tajemnica-rennes-le-chateau-czesc-i/

ten cmentarz.. momentalnie przypomnial mi pewien sen:

6 wrzesnia, dziwny spiew na jawie oraz sen o tajemniczej swiatyni, Marii Magdalenie i uwalniajacych ja motylach

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/09/06/6-wrzesnia-dziwny-spiewi-sen-o-marii-magdalenie/

i ta uwieziona kobieta w bieli w snie z ostatniej nocy… bardzo dziwne to wszystko… i to mi wlasnie wyskoczylo w zwiazku z bialymi kwiatuszkami… Dziekuje za Stokrotkowe pozdrowienia EM.

(…)Co zas bialych kwiatkow I watku BlancheFleur.. nigdy do tej pory nie zwrocilam uwagi na to nazwisko a temat Rennes le Chateau wolalam omijac.. Teraz wczytalam sie w to jednak uwazniej I.. dodam za chwilke kolejny cytat…

Livia Ether Flow says:May 18, 2017 at 18:44

Tak jak i ciebie EM ciesza mnie bardzo wlasnie takie dzikie roslinki i to od kiedy pamietam, choc nie tylko… maj w Holandii to takze czas kwitnacych rozanecznikow, rosnacych tu niemal wszedzie… od jakiegos tygodnia kwitnie tez moja ulubiona roza – pomarszczona.. i tu znow ta nazwa, ehh – kompletnie nietrafiona!!! a dzisiaj zauwazylam pierwszy kwiat dzikiej rozy, prawie bialy… i tu przechodzac do watku blanche fleur i kolejnego cytatu:

”Ksiądz Sauniere zakończył remont kościoła Marii Magdaleny 6 czerwca 1897 roku. Prawdopodobnie w tym czasie musiał odkopać rzekomy grób Marii de Nègre. Nie zniszczył od razu napisów na płycie pionowej, lecz dopiero później, chyba po roku 1905.

Autorzy książki „Grób Boga”, podają, że napis na pionowej płycie nagrobka Marii de Nègre zawiera liczne błędy, które nie mogły być wynikiem jedynie niedbałego wykonania. Pewne słowa napisano nieprawidłowo, brakuje w nich liter, nie ma też właściwych odstępów lub są one w nieodpowiednich miejscach. Na końcu tekstu zamiast konwencjonalnej formułki REQUIESCAT IN PACE („Spoczywaj w pokoju”) pojawia się napis REQUIES CATIN PACE. Po francusku słowo „catin” jest slangowym określeniem dziwki. Wymowny błąd występuje również w nazwisku męża Marii: zamiast d’Hautpoul napisano DHAUPOUL. Ta nieistotna zmiana budzi jednak określone skojarzenia. Słowo „poule” (kura) oznacza również prostytutkę, „hautpoul” to kurtyzana. Szczególną wymowę ma jeszcze błąd w nazwisku na nagrobku: zamiast D’ABLES napisano D’ARLES. Zapewne jest to aluzja do miasta Arles w Prowansji, które leży blisko Saintes-Maries-de-la-Mer. Napis więc na płycie pionowej, który zamiast zawierać informacje o zmarłej osobie, uwłaczał jej pamięci, i w zasadzie nawiązywał do Marii Magdaleny. Żaden kamieniarz nie zrobiłby tylu błędów w napisie. Błędy zostały zrobione celowo, aby wskazać na Marię Magdalenę (Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).”

http://www.polishclub.org/2016/01/04/stanislaw-bulza-mroczna-tajemnica-rennes-le-chateau-czesc-i/

winda w moim snie nie byla typowa nowoczesna winda.. znajdowala sie w czyms w rodzaju szybu….???

P.s o fiolecie I szalonym elektryku napisze jutro

https://liviaflow.wordpress.com/2017/05/15/may-dreams-inspirations/comment-page-1/#comment-5188

BlancheFleur Rose

24 may

Przedwczoraj wsrod intensywnie rozowych kwiatuszkow Bienca Czerwonego zauwazylam delikatnie rozowe kwiatuszki Bienca Rozowego.. na zdjeciac niemal biale

 A to Matka wszystkich Roz

DZIKA ROZA

Dzisiaj chodzilam po parku boso.. ku zdziwieniu niektorych osob, zwlaszcza pewnej pani przygladajacej mi sie tak jakby zobaczyla kosmitke.. haha.. niesamowite upaly mamy tu w Holandii… zaczal kwitnac Dziki Bez, rozkwita Naparstnica.. wiosna w pelni, a wlasciwie juz lato.. jutro dodam wiecej zdjec..

26 may

To obraz ktory dodalam w tamtym roku do notki zwiazanej z Dniem Matki

Serce Matki – Boze Cialo i Energetyczne Wyrownania

Madonna and Child

co ciekawe, w tym roku notka ta

https://liviaflow.wordpress.com/2016/05/26/serce-matki-i-boze-cialo/

przypomniala mi sie wlasnie w Dniu Matki, choc w wersji holenderskiej, wypadajacym 14 maja, a nie 26 tak jak w Polsce… wspominam o tym w notce powyzej…

A to cos co znalazlam przy okazji.. cudowna grafika autorstwa Cicely Mary Barker z WHITE CAMPION FAIRY, czyli wrozka bialego bienca, bo White campion to wlasnie angielska nazwa tej rosliny… 

Choc znalazl sie tez Bieniec Czerwony (to ten intensywnie rozowy, a wlasciwie magentowy)

THE RED CAMPION FAIRY ~ Here’s a cheerful somebody, By the woodland’s edge; Campion the many-named, Robin-in-the-hedge. Coming when the bluebells come, When they’re gone, he stays, (Round Robin, Red Robin) All the summer days. Soldiers’ Buttons, Robin Flower, In the lane or wood; Robin Redbreast, Red Jack, Yes, and Robin Hood!

Jedna z angielskich nazw bienca czerwonego to Robin, albo Robin Hood!

To jedna z okladek ksiazek Cicely:

Cicely Mary Barker (28 June 1895 – 16 February 1973) was an English illustrator best known for a series of fantasy illustrations depicting fairies and flowers.

I w tej chwili sa to ksiazki ktore chce zdobyc dla malej Allurei, np:

https://en.wikipedia.org/wiki/Cicely_Mary_Barker

A DZIKA ROZE, ktora nazwalam kiedys matka wszystkich roz –  dedykuje dzisiaj wszystkim MATKOM

Blessings, Joy and Love for all Mothers Hearts

26 may

Livia Holly Land

cdn

🙂

My Boho Flow Inspirations

Nigdy nie lubilam siebie szufladkowac, czy podazac slepo za moda.. jednak ten powyzszy opis boho to jakby przynajmniej w jakiejs czesci o mnie.. niekoniecznie gypsy, raczej nie, ale jak najbardziej

Wanderer

Nie zeby podobalo mi sie wszystko co nosi nazwe boho, bo trend ten jest ostatnio bardzo popularny.. dla mnie to cos znacznie wiecej niz ot kolejny trend w modzie czy sztuce.. cos zupelnie naturalnego.. jak oddychanie..

Flow

Moje Boho Inspiracje

564987_1

dzikie kwiaty, ziola, naturalne kamienie, piorka…

Lniane I inne naturalne tkaniny, np.

Lniana sukienka Oilily dla malej Allurei

Cudnie ozdobiona wyszywanymi kwiatuszkami..

WILDFLOWERS

img_20170126_105548

Ten styl preferuje niezmiennie od lat

to jeszcze kilka dzieciecych ciuszkow w stylu boho:

 

i ogolnie motywow ozdobnych w tym stylu –  z elementami kwiatow, wiankow,  strzalek (ancient arrows?), piorek, lapaczy snow, tipi, fredzli, motywow z dzikimi zwierzetami:

to czego nie lubie w boho to jego ciezka, dekadencka odmiana.. uwielbiam wszystko co lekkie i jak najbardziej naturalne.. no i mam swira na punkcie koronek.. na koronkowe postanowilam przerobic tez TIPI dla malej Allu, po prostu narzuce na nie bialy koronkowy woal.. chodzi mi o mniej wiecej taki efekt, jak na ponizszych zdjeciach – tipi oraz namiotow:

to boho w bardziej ”klasycznym” wydaniu

6473b093872bcc2b604f03043a1c24e2

club.osinka.ru

cos jest w tym zdjeciu, cos mi przypomina, a wiec je dodaje… a to jedno z moich zdjec… boho w stylu light..

ozdoba scienna… niezwykle ciekawe wzornictwo.. chyba Navajo, w kazdym badz razie w stylu jakiegos rdzennego plemienia polnocnoamerykanskiego….

zawiesilam je nad lozkiem w sypialni

13 may 2017

livia

🙂

Cdn

Continue reading

Flow Flower

I am the rainbow ray-body, I bring all cells into the synthesis of superconsciousness
I am a harmonious formless multidimensional consciousness of god source
I successfully powerfully and masterfully manifest and embody my highest potential
I transmute and transcend lower aspects of expression; I am anchored in spiritual mastery
I am an embodied krystal river giving consciousness
I am a conduit, a temple of truth, purity, and immaculate illumination..

https://awakeningstar.wixsite.com/pwck/single-post/2017/04/17/Flow-Flower

🙂

Thothian Network, Black Magic & Anti-Christ Agenda

STANDING ROCK – WE ARE WATER

Peace Walkers, Water Protectors, Life Lovers #Standing Rock

We are water

http://futureagesage.tumblr.com/image/152443959657

http://www.radiofreespace.nl.eu.org/2016/11/peace-walkers-water-protectors-life.html

RISE UP

16996008_1565068723521392_333618417336324203_n

Standing Rock Sioux Tribe

Today, indigenous peoples from across Turtle Island (North America) will hold a tipi camp near the Washington Monument.

We are excited and proud to be marching for the future of Unci Maka.

http://www.facebook.com/events/1613602328655390

RISE UP

tmp_7699-17158914_1864308077147383_6871850167477903822_o-161918568

Lira Mist, Witte Wieven & HollyLand

Livia Ether Flow 2017/02/25 at 6:28 pm

Wczoraj mialam pewne przypomnienie.. chodzi o sen ktory opisalam kiedys w notce Lira Mist.. w tym snie Belial w bestialski sposob zamordowal cala moja rodzine przebywajaca w starym zamku.. przetrwalam tylko ja.. poniewaz udalo mi sie ukryc w gestej mgle na lace. Bylam kobieta w dlugich jasnych wlosach.. miejsce tej strasznej tragedii oznaczone jest pomnikiem w ksztalcie czarnej odwroconej piramidy wykonanej z granitu.. z napisem ~ luna altair.. tak.. lunar anarchy mist emitter.. to historia zwiazana I z avalonem I z vega jak I ogolnie lirianska kolebka.. “ktos” to draco black sun.. “alicja” black sun grey.. oni ze soba wspolpracuja.. przesladujac I niszczac diamentowe slonca oraphim…

P.s na miejscu zamku z mojego snu znajduje sie obecnie palac slubow.. jakie bylo jednak moje zdziwienie kiedy odkrylam, ze wczesniej faktycznie znajdowal sie tu zamek.. a wczesniej jeszcze inny, starszy… tyle ze wtedy to miejsce nalezalo do atlantydzkiej Lohassy ~ My HollyLand l

Do palacu slubow/bylego zamku przylega uroczy ogrod ziolowy na miejscu ktorego znajdowal sie kiedys moj atlantean garden.. w centrum ogrodu umieszczono srebrna kule.. zadedykowana Witte Wieven (White Ladies).. I ta historia rowniez polaczyla mi sie niesamowicie z historia Liry… Pierwszej nocy w Holandii przysnil mi sie dziwny sen.. o cmentarzu z duza iloscia czarnych maltanskich krzyzy.. byl niby w poblizu, bardzo blisko.. kiedy opowiedzialam o tym z rana Ra, ten nic na temat znajdujacego sie w poblizu cmentarza nie wiedzial, ale szybko okazalo sie ze a jednak.. chodzi o cmentarz znajdujacy sie na terenie tego samego parku, na terenie ktorego znajduje sie palac slubow/stary zamek… I altaire luna…

Witte Wieven to tez holenderskie okreslenie mgly ~ mist

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/19/greenery-colour-of-rhe-2017/comment-page-1/#comment-4330

witte-wieven

 

076bc0

https://crystalsgarden.wordpress.com/2015/06/19/krysztalowe-wizje/

nclelx

http://www.earthsongforums.com/forums/showthread.php?t=10795

Witte Wieven (1)

Witte Wieven (1)

http://www.abedeverteller.nl/witte-wieven-nevelslierten-en-grafheuvels/

Witte Wieven

From Wikipedia, the free encyclopedia

Illustration: O Grave, Where Is Thy Victory by Jan Toorop (1892)

In Dutch mythology and legends, the Witte Wieven (also known as Wittewijven) are spirits of “wise women” (or else elven beings). The mythology dates back at least to the pre-Christian era (7th century) and was known in the present-day regions of the Netherlands and Belgium and parts of France. In some places they were known as Juffers or Joffers (“ladies”), or as Dames Blanches (White Ladies) in French.

Origins

Witte wieven in modern Dutch literally translates to “white women”, but originally meant “wise women” in dialects of Dutch Low Saxon. “Wit” or “witte” meant wise in a way similar to the English “witty”. Witte wieven is still often translated to “white woman”, as the words come from the same roots. The association of wise women with the color white was either an accidental translation error, or a symbolic color association for wisdom (sources differ).

Historically, the witte wieven are thought to be wise female herbalists and medicine healers who took care of people’s physical and mental ailments. It was said they had the talent for prophecy and looking into the future. They had a high status in the communities, and so when they died ceremonies were held at their grave sites to honour them.

According to mythology, their spirits remained on earth, and they became living spirits (or elven beings) that either helped or hindered people who encountered them. They tended to reside in the burial sites or other sacred places. It was thought that mist on a gravehill was the spirit of the wise woman appearing, and people would bring them offerings and ask for help.

While many scholars[who?] believe Witte Wieven originated as above from honoring graves of wise women, others think the mythology of witte wieven come from part of the Germanic belief in disen, land wights, and/or alven (Old Dutch for “elf”) for several reasons: The practice of bringing offerings and asking for help from their graves is very similar to honoring disen, land wights and alfen in Germanic paganism. In addition, in some localities the mythological witte wieven were described directly as “Alfen” or “Alven”.

https://en.wikipedia.org/wiki/Witte_Wieven

la_dame_du_lac

De Vrouwe van het Meer neemt de pasgeboren Lancelot mee

https://nl.wikipedia.org/wiki/Witte_wieven

to moja pierwsza notka w ktorej pisalam o witte witten

https://gajagarden.wordpress.com/2014/09/21/the-last-days-of-summer/

przy okazji znalazlam w niej opis snu ktorego nigdzie nie moglam odszukac

https://gajagarden.wordpress.com/2015/07/24/herb-garden-in-ede/

pozniej sprawdze zapiski na ten temat na wczesniejszym blogu livia space

Livia Ether Flow says:
March 5, 2017 at 15:30
A ja widzialam taki dysk.. I wiem jak dziala.. po prostu to sobie w jednej chwili przypomnialam.. Nie umialabym tego opisac, ale gdybym znalazla sie w srodku to wszystko dzialoby sie bardzo naturalnie… W notce Lira Mist Witte Wieven and HollyLand opisalam miejsce w ktorym obecnie mieszkam I w zwiazku z ktorym coraz wiecej sobie przypominam.. Co ciekawe nazwa parku na terenie ktorego znajdowal sie ten stary zamek zaczyna sie na kern/cern.. juz na samym poczatku sam park jak I nazwa skojarzyly mi sie mocno z druidami, ale dopiero ostatnio szukajac informacji na temat zaginionego plemienia dan.. zaskoczylam, ze calkiem mozliwe ze nazwa ta wywodzi sie od Cernunnosa.. tyle ze zostala nadana przez druidow juz po upadku ktory opisalam.. opisywalam kiedys pewna lirianska ceremonie. Ktora odprawilismy z Ra w tym wlasnie miejscu, starym swietym kregu.. majac na celu glownie oczyszczenie tego miejsca.. I wtedy wlasnie na moment wyswietlilo mi sie cos w rodzaju dysku… potem ujrzalam niesamowitu energetyczny kwiat, ktory nazwalam przebudzonym kwiatem Avalonu… ostatnio przypomnialam sobie jednak, ze w tym wlasnie miejscu znajdowal sie avalonski portal I jego wlasciwa struktura wygladala wlasnie jak ten kwiat.. przypominajac jednoczesnie krysztalowy generator.. to miejsce jesr swietym lacznikiem Ziemi z Avalonem, wiec I Lira.. cjoc oczywiscie nie jedyne.. I dla mnie tego typu przypomnienia sa wazne, choc nie najwazniejsze.. najwazniejsze jest samo zycie ~ tu I teraz.. I skarb cenniejszy od wszystkich diamentow ~ USMIECH DZIECKA 🙂

Kiedy mialam 13 lat zapisalam w pamietniku pewna niesamowita wizje ~ widzialam jak do miejsca w ktorym sie wowczas znajdowalam zblizala sie ciemba en ergia, ktora okreslilam mianem wscieklej cmy ~ wiedzmy.. pamietam jak energia ta zaatakowala cudowne drzewo ktore znajdowalo sie w iscie rajskim ogrodzie.. a miejscem tym bylo pewne konkretne miejsce na Bahamach.. w zwiazku z ktorym pojawilo mi sie hadlo ~ “zlamany klucz”.. co ciekawe w tym samym zapisku zanotowalam slowo BAAL.. I to powtorzone z duzych liter kilka razy.. wtedy nie majac jeszcze pojecia ani kim jest Baal ani ze na terytorium Bahamow znajdowalo sie Serce Atlantydy… co oznaczalo zniszczenie CUDOWNEGO DRZEWA mozna sie latwo domyslic patrzac na wykoslawiony czy wrecz wywrocony do gory nogami obraz DRZEWA ZYCIA w ujeciy kabalistycznym..

Maria Magdalena nazywala sie inaczej.. niektorzy twierdza ze jej oryginalnym imieniem bylo Marahari, ale moim zdaniem jak juz to MariHari.. ludzace podovienstwo do Mati Hari.. Magdalena to oczywiscie przydomek od miejscowosci w ktorej Mari przyszla na swiat, czyli od MAGDALI..

I jeszcze przypomnialo mi sie Megiddo z mojego snu. Ze gdyby zmienic nieco mazwe na MAGI…do… I co niesamowite ~ stamtad jest widok na TABOR!!!!!

MAG~I~JA

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4456

Livia Ether Flow 2017/03/12 at 7:26 pm

Msciciele Czarnego Slonca ~ Black Sun Asassins.. oczywiscie.. ktoz inny ma az takiego fiola na punkcie diamentow I rasy panow? Jest taka notka pt. Black Sun & Dark Flowering… przed kilkoma dniami przypomnialam sobie dalszy historii opisanej w lira mist witte witen & hollyland… to bylo tak zywe I niemal fizyczne przypomnienie, ze… mimowolnie zaczelam plakac……… wtedy na mojej sciezce pojawili sie TuaTha de DANaan.. Czarny Las.. Cern… M… Linia Diamentowego Slonca zostala skrzyzowana z Czarnym w bardzo dramatycznych okolicznosciach.. Czarne Maltanskie Krzyze ~ Crossroad… wiecej napisac w tym momencie nie moge…

Ps. SWAN~SEA . DAN ~ ZIG

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4518

livia

🙂