Archives

May Dreams & Inspirations

Jak maj to nie moze zabraknac Konwalii

choc pierwsze kwiatuszki Convalarii Majalis zauwazylam juz pod koniec kwietnia. Na jasnie pania Konwalie natknelam sie zarowno w parku Kernhem jak I nad Jeziorem Szczescia, choc przyznam ze znacznie bardziej ucieszylam sie na widok Czosnku Niedzwiedziego, porastajacego rowniez (I to jeszcze bujniej niz Konwalia) oba wymienione miejsca.

18447667_1941250759454073_2319856477379028433_n DFD


18301326_1938673446378471_5389771598826850861_nerer33412`2

A to kilka migawek z dzisiaj.. na poczatek mala Allurea I Podagrycznik:

18425199_1941244646121351_7510116733368133871_n552

Podagrycznik to jak dla mnie jedna z najpiekniejszych dzikich roslin, choc najlepiej prezentujaca sie w polcieniu

18519526_1941250292787453_4855761005213346845_nDSFSF

”wild child”

IMG_20170515_131909026

Ahh, dostalam totalnego krecka na punkcie oleju lnianego I nawet malej Allu przypadl do gustu jego intensywnie gorzkawy smak.. co jednak najbardziej niesamowite ~ skora po nim nabiera cudownego zlocistego blasku… stosowalam kiedys przez jakis czas olej lniany, ale wtedy chyba jakos niespecjalnie mnie do siebie przekonal.. o oleju lnianym bedzie najnowsza notka w Gaja Garden..

KONWALIA po angielsku to Lily of the Valey; po holendersku ~ Lelietje van Dalen

Czosnek Niedzwiedzi – po angielsku ~ bear’s garlic/wild garlic; po holendersku ~ wilde look

PODAGRYCZNIK – po angielsku ~ ground elder/goutweed po holendersku ~ voeteuvelkruid

bardzo zastanowila mnie i wciaz zastanawia ta holenderska nazwa podagrycznika – voeteuvelkruid- oznaczajaca ”ziele diabelskiej stopki”.. i znalazlam cos takiego:

Drobne, zielone stopy pojawiają się, gdy jeszcze chłód i mało słońca. To podagrycznik i jego niezwykła moc osuszania organizmu daje nam znać, gdzie szukać ratunku w przypadku bóli reumatycznych. Brak ogrzewania i panujące zimno sprawiało dawniej, że ludzie niezmiernie cierpieli z powodu wykręconych stawów, które  utrudniały chodzenie. W Anglii podagrycznik zwą Goutweed, zioło artretyzmu,  ciekawą nazwę zwyczajową ma w Holandii – Voeteuvelkruid – ziele diabelskiej stopki, chociaż wolałabym określenie stopa druida, diabeł ma jednak w naszej kulturze znaczenie zdecydowanie negatywne. Tak więc druidzi pozostawiali mnóstwo śladów zielonych stóp na terenach lekko podmokłych…

http://ziolowawyspa.pl/kiszony-podagrycznik/

Wczoraj w Holandii obchodzono Dzien Matki.. takze wczoraj przysnil mi sie dziwny sen, najdziwniejszy z wszystkich jakie przysnily mi sie do tej pory w maju…

Livia Ether Flow 2017/05/14 at 4:57 pm

Wczesnym popoludniem przysnelam na moment razem z moja coreczka.. przysnilo mi sie, ze bieglysmy razem z domu babci nad zatoke.. plaza cala tonela w zlocie od cudownego zachodu.. cudowna atmosfera, wrecz ekstatyczna.. kiedy jednak przyjrzalam sie uwazniej wodzie okazalo sie ze przybrala barwe ciemno fioletowa.. taki bardzo specyficzny odcien.. w dodatku woda wydawala sie bardzo gesta, jak olej, albo plazma.. wypietrzala sie przy tym bardzo I bulgotala.. zwlaszcza w pewnym miejscu.. pomiedzy EGD a bezdenna “czeluscia”… totalnie skupiona na widoku tej dziwnej wody na moment zapomnialam o wszystkim innym dookola.. coreczka siedziala jednak wciaz obok mnie.. w tym czasie pojawil sie jednak ktos jeszcze.. nieco starszy mezczyzna.. ktory w taki dziwny sposob dotknal mojej stopy.. jakby porazil mnie pradem… potem pojawil sie Ra I razem znalezlismy sie w jakims pokoju.. w ktorym cos bylo ukryte za aksamitnym czerwonym parawanem… wszystko pozostale bylo biale.. po jakims czasie po przebudzeniu sie skojarzylam tego mezczyzne ze snu z mezczyzna z innego snu.. w ktorym odebralam go jako wojskowego.. co wiecej po chwili dotarlo do mnie, ze to byl sen, w ktorym pojawil sie watek Wejherowa o ktorym kilkukrotnie wspominal niedawno Siola! Potem dotarlo do mnie, ze ten sam mezczyzna byl w snie o dziwnym WINIE ktorym chciano mnie upic.. a wczesniej (przeszukiwalam swoja pamiec).. I az podskoczylam.. o kurcze! W snie o Szalonym Elektryku.. z tego co pammietam ten sen przysnil mi sie w okolicy Dnia Matki.. to o tyle ciekawe, ze dzisiaj jest Dzien Matki.. tyle ze obchodzony w Holandii, a wtedy chodzilo chyba o polskie obchody w dniu 26 maja.. sprawdze to.. dodam tylko, ze tuz przed zasnieciem uslyszalam bardzo silny pisk w prawym uchu, trwajacy z dobre kilka minut.. tak wiec jak dla mnie to co pisze Kiara to bajki, bo manipulanci jak dzialali tak dzialaja!

Choc co do zmian zwiazanych z Osia.. o tym przy innej okazji..

P.s sprawdzilam.. tak, chodzilo o o ubiegloroczny Dzien Matki, ktory zbiegl sie z Bozym Ciale.. patrz notka~ SERCE MATKI, BOZE CIALO ~ ENERGETYCZNE WYROWNANIA

https://liviaflow.wordpress.com/2017/04/14/slowianskie-zwiedzenie/comment-page-1/#comment-5172

BLANCHE FLEUR

Te niebieskie wygladaja jak niezapominajki, ale to brunnera, a magentowe – kakole 🙂 Cos ciekawego wyskoczylo mi jednak w zwiazku z kwiatuszkami bialymi, nawet bardzo ciekawego… Szukalam wczoraj czegos w necie i natrafilam na taki artykul:

Zamek Camelot i dwie gałęzie Merowingów
radtrap.wordpress.com/2016/12/08/zamek-camelot-i-dwie-galezie-merowingow

w oko wpadla mi nazwa Cantebury i dodalam go do ulubionych, aby pozniej przeczytac.. jak znajde kolejna chwilke wolnego czasu…. i tak zaczelam go czytac poznym wieczorem, ale mocno poruszona zatrzymalam sie na ponizszym fragmencie:

”Bezu wydaje się pasujące, pisano bowiem, że syn Dagoberta wychowywany był na zamku Rennes le Chateau, a po jego śmierci zamek stał się domem rodzinnym jego żony, Gizelle de Razes. .. Lecz kim byli Blanchefort ? Blanchefleur – biały kwiat – białe kwiaty jabłoni, ukształtowane jako dzika róża (symbol) Blanchefort – biały fort – byli to najprawdopodobniej Merowingowie z Brytanii, których skóra była jasna i biała dzięki małżeństwom z Celtami, co stało w kontraście z ciemniejszą skórą francuskich Merowingów.”

i tuz po tym zasnelam… przysnil mi sie jednak dziwny sen, bedacy jakby rozwinieciem tego co przeczytalam… w snie obecna byla kobieta, ktora tak jakby utknela w dziwnej windzie… cala owinieta w biel… choc mimo iz sen zdawal sie byc bardzo realny nie potrafie jakos nic wiecej napisac… przed chwilka powrocilam do tego artu jak i wpisalam w wyszukiwarce haslo Blanchefort.. znajdujac miedzy innymi cos takiego:

Mroczna tajemnica Rennes-le-Château (Część I.)

W 1967 roku Gerard de Sède opublikował książkę „L’or de Rennes”, wydaną później w miękkiej oprawie jako „Le Trèsor maodit”, w której ujawnił, że skarb, który znalazł ks. B. Sauniere miał nie tylko wartość materialną, ale także „duchową”, cenne były również same rękopisy jako takie. Pisarz twierdzi również, że Sauniere rozszyfrował dziwną, nieporadną inskrypcję na grobie Marii Nègre d’Ables, pani Blanchefort, zmarłej 17 stycznia 1781 roku i pochowanej na cmentarzu kościoła Marii Magdaleny w Rennes. Gerard de Sède był pierwszym, który upublicznił pergaminy znalezione przez księdza Sauniere’a i tym samym pobudził wielu badaczy do ich odszyfrowania.

http://www.polishclub.org/2016/01/04/stanislaw-bulza-mroczna-tajemnica-rennes-le-chateau-czesc-i/

ten cmentarz.. momentalnie przypomnial mi pewien sen:

6 wrzesnia, dziwny spiew na jawie oraz sen o tajemniczej swiatyni, Marii Magdalenie i uwalniajacych ja motylach

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/09/06/6-wrzesnia-dziwny-spiewi-sen-o-marii-magdalenie/

i ta uwieziona kobieta w bieli w snie z ostatniej nocy… bardzo dziwne to wszystko… i to mi wlasnie wyskoczylo w zwiazku z bialymi kwiatuszkami… Dziekuje za Stokrotkowe pozdrowienia EM.

(…)Co zas bialych kwiatkow I watku BlancheFleur.. nigdy do tej pory nie zwrocilam uwagi na to nazwisko a temat Rennes le Chateau wolalam omijac.. Teraz wczytalam sie w to jednak uwazniej I.. dodam za chwilke kolejny cytat…

Livia Ether Flow says:May 18, 2017 at 18:44

Tak jak i ciebie EM ciesza mnie bardzo wlasnie takie dzikie roslinki i to od kiedy pamietam, choc nie tylko… maj w Holandii to takze czas kwitnacych rozanecznikow, rosnacych tu niemal wszedzie… od jakiegos tygodnia kwitnie tez moja ulubiona roza – pomarszczona.. i tu znow ta nazwa, ehh – kompletnie nietrafiona!!! a dzisiaj zauwazylam pierwszy kwiat dzikiej rozy, prawie bialy… i tu przechodzac do watku blanche fleur i kolejnego cytatu:

”Ksiądz Sauniere zakończył remont kościoła Marii Magdaleny 6 czerwca 1897 roku. Prawdopodobnie w tym czasie musiał odkopać rzekomy grób Marii de Nègre. Nie zniszczył od razu napisów na płycie pionowej, lecz dopiero później, chyba po roku 1905.

Autorzy książki „Grób Boga”, podają, że napis na pionowej płycie nagrobka Marii de Nègre zawiera liczne błędy, które nie mogły być wynikiem jedynie niedbałego wykonania. Pewne słowa napisano nieprawidłowo, brakuje w nich liter, nie ma też właściwych odstępów lub są one w nieodpowiednich miejscach. Na końcu tekstu zamiast konwencjonalnej formułki REQUIESCAT IN PACE („Spoczywaj w pokoju”) pojawia się napis REQUIES CATIN PACE. Po francusku słowo „catin” jest slangowym określeniem dziwki. Wymowny błąd występuje również w nazwisku męża Marii: zamiast d’Hautpoul napisano DHAUPOUL. Ta nieistotna zmiana budzi jednak określone skojarzenia. Słowo „poule” (kura) oznacza również prostytutkę, „hautpoul” to kurtyzana. Szczególną wymowę ma jeszcze błąd w nazwisku na nagrobku: zamiast D’ABLES napisano D’ARLES. Zapewne jest to aluzja do miasta Arles w Prowansji, które leży blisko Saintes-Maries-de-la-Mer. Napis więc na płycie pionowej, który zamiast zawierać informacje o zmarłej osobie, uwłaczał jej pamięci, i w zasadzie nawiązywał do Marii Magdaleny. Żaden kamieniarz nie zrobiłby tylu błędów w napisie. Błędy zostały zrobione celowo, aby wskazać na Marię Magdalenę (Richard Andrews i Paul Schellenberger, „Grób Boga”, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa 1998).”

http://www.polishclub.org/2016/01/04/stanislaw-bulza-mroczna-tajemnica-rennes-le-chateau-czesc-i/

winda w moim snie nie byla typowa nowoczesna winda.. znajdowala sie w czyms w rodzaju szybu….???

P.s o fiolecie I szalonym elektryku napisze jutro

https://liviaflow.wordpress.com/2017/05/15/may-dreams-inspirations/comment-page-1/#comment-5188

BlancheFleur Rose

Livia Holly Land

cdn

🙂

My Boho Flow Inspirations

Nigdy nie lubilam siebie szufladkowac, czy podazac slepo za moda.. jednak ten powyzszy opis boho to jakby przynajmniej w jakiejs czesci o mnie.. niekoniecznie gypsy, raczej nie, ale jak najbardziej

Wanderer

Nie zeby podobalo mi sie wszystko co nosi nazwe boho, bo trend ten jest ostatnio bardzo popularny.. dla mnie to cos znacznie wiecej niz ot kolejny trend w modzie czy sztuce.. cos zupelnie naturalnego.. jak oddychanie..

Flow

Moje Boho Inspiracje

564987_1

dzikie kwiaty, ziola, naturalne kamienie, piorka…

Lniane I inne naturalne tkaniny, np.

Lniana sukienka Oilily dla malej Allurei

Cudnie ozdobiona wyszywanymi kwiatuszkami..

WILDFLOWERS

img_20170126_105548

Ten styl preferuje niezmiennie od lat

to jeszcze kilka dzieciecych ciuszkow w stylu boho:

 

i ogolnie motywow ozdobnych w tym stylu –  z elementami kwiatow, wiankow,  strzalek (ancient arrows?), piorek, lapaczy snow, tipi, fredzli, motywow z dzikimi zwierzetami:

to czego nie lubie w boho to jego ciezka, dekadencka odmiana.. uwielbiam wszystko co lekkie i jak najbardziej naturalne.. no i mam swira na punkcie koronek.. na koronkowe postanowilam przerobic tez TIPI dla malej Allu, po prostu narzuce na nie bialy koronkowy woal.. chodzi mi o mniej wiecej taki efekt, jak na ponizszych zdjeciach – tipi oraz namiotow:

to boho w bardziej ”klasycznym” wydaniu

6473b093872bcc2b604f03043a1c24e2

club.osinka.ru

cos jest w tym zdjeciu, cos mi przypomina, a wiec je dodaje… a to jedno z moich zdjec… boho w stylu light..

ozdoba scienna… niezwykle ciekawe wzornictwo.. chyba Navajo, w kazdym badz razie w stylu jakiegos rdzennego plemienia polnocnoamerykanskiego….

zawiesilam je nad lozkiem w sypialni

13 may 2017

livia

🙂

Cdn

Continue reading

Flow Flower

I am the rainbow ray-body, I bring all cells into the synthesis of superconsciousness
I am a harmonious formless multidimensional consciousness of god source
I successfully powerfully and masterfully manifest and embody my highest potential
I transmute and transcend lower aspects of expression; I am anchored in spiritual mastery
I am an embodied krystal river giving consciousness
I am a conduit, a temple of truth, purity, and immaculate illumination..

https://awakeningstar.wixsite.com/pwck/single-post/2017/04/17/Flow-Flower

🙂

Thothian Network, Black Magic & Anti-Christ Agenda

STANDING ROCK – WE ARE WATER

Peace Walkers, Water Protectors, Life Lovers #Standing Rock

We are water

http://futureagesage.tumblr.com/image/152443959657

http://www.radiofreespace.nl.eu.org/2016/11/peace-walkers-water-protectors-life.html

RISE UP

16996008_1565068723521392_333618417336324203_n

Standing Rock Sioux Tribe

Today, indigenous peoples from across Turtle Island (North America) will hold a tipi camp near the Washington Monument.

We are excited and proud to be marching for the future of Unci Maka.

http://www.facebook.com/events/1613602328655390

RISE UP

tmp_7699-17158914_1864308077147383_6871850167477903822_o-161918568

Lira Mist, Witte Wieven & HollyLand

Livia Ether Flow 2017/02/25 at 6:28 pm

Wczoraj mialam pewne przypomnienie.. chodzi o sen ktory opisalam kiedys w notce Lira Mist.. w tym snie Belial w bestialski sposob zamordowal cala moja rodzine przebywajaca w starym zamku.. przetrwalam tylko ja.. poniewaz udalo mi sie ukryc w gestej mgle na lace. Bylam kobieta w dlugich jasnych wlosach.. miejsce tej strasznej tragedii oznaczone jest pomnikiem w ksztalcie czarnej odwroconej piramidy wykonanej z granitu.. z napisem ~ luna altair.. tak.. lunar anarchy mist emitter.. to historia zwiazana I z avalonem I z vega jak I ogolnie lirianska kolebka.. “ktos” to draco black sun.. “alicja” black sun grey.. oni ze soba wspolpracuja.. przesladujac I niszczac diamentowe slonca oraphim…

P.s na miejscu zamku z mojego snu znajduje sie obecnie palac slubow.. jakie bylo jednak moje zdziwienie kiedy odkrylam, ze wczesniej faktycznie znajdowal sie tu zamek.. a wczesniej jeszcze inny, starszy… tyle ze wtedy to miejsce nalezalo do atlantydzkiej Lohassy ~ My HollyLand l

Do palacu slubow/bylego zamku przylega uroczy ogrod ziolowy na miejscu ktorego znajdowal sie kiedys moj atlantean garden.. w centrum ogrodu umieszczono srebrna kule.. zadedykowana Witte Wieven (White Ladies).. I ta historia rowniez polaczyla mi sie niesamowicie z historia Liry… Pierwszej nocy w Holandii przysnil mi sie dziwny sen.. o cmentarzu z duza iloscia czarnych maltanskich krzyzy.. byl niby w poblizu, bardzo blisko.. kiedy opowiedzialam o tym z rana Ra, ten nic na temat znajdujacego sie w poblizu cmentarza nie wiedzial, ale szybko okazalo sie ze a jednak.. chodzi o cmentarz znajdujacy sie na terenie tego samego parku, na terenie ktorego znajduje sie palac slubow/stary zamek… I altaire luna…

Witte Wieven to tez holenderskie okreslenie mgly ~ mist

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/19/greenery-colour-of-rhe-2017/comment-page-1/#comment-4330

witte-wieven

 

076bc0

https://crystalsgarden.wordpress.com/2015/06/19/krysztalowe-wizje/

nclelx

http://www.earthsongforums.com/forums/showthread.php?t=10795

Witte Wieven (1)

Witte Wieven (1)

http://www.abedeverteller.nl/witte-wieven-nevelslierten-en-grafheuvels/

Witte Wieven

From Wikipedia, the free encyclopedia

Illustration: O Grave, Where Is Thy Victory by Jan Toorop (1892)

In Dutch mythology and legends, the Witte Wieven (also known as Wittewijven) are spirits of “wise women” (or else elven beings). The mythology dates back at least to the pre-Christian era (7th century) and was known in the present-day regions of the Netherlands and Belgium and parts of France. In some places they were known as Juffers or Joffers (“ladies”), or as Dames Blanches (White Ladies) in French.

Origins

Witte wieven in modern Dutch literally translates to “white women”, but originally meant “wise women” in dialects of Dutch Low Saxon. “Wit” or “witte” meant wise in a way similar to the English “witty”. Witte wieven is still often translated to “white woman”, as the words come from the same roots. The association of wise women with the color white was either an accidental translation error, or a symbolic color association for wisdom (sources differ).

Historically, the witte wieven are thought to be wise female herbalists and medicine healers who took care of people’s physical and mental ailments. It was said they had the talent for prophecy and looking into the future. They had a high status in the communities, and so when they died ceremonies were held at their grave sites to honour them.

According to mythology, their spirits remained on earth, and they became living spirits (or elven beings) that either helped or hindered people who encountered them. They tended to reside in the burial sites or other sacred places. It was thought that mist on a gravehill was the spirit of the wise woman appearing, and people would bring them offerings and ask for help.

While many scholars[who?] believe Witte Wieven originated as above from honoring graves of wise women, others think the mythology of witte wieven come from part of the Germanic belief in disen, land wights, and/or alven (Old Dutch for “elf”) for several reasons: The practice of bringing offerings and asking for help from their graves is very similar to honoring disen, land wights and alfen in Germanic paganism. In addition, in some localities the mythological witte wieven were described directly as “Alfen” or “Alven”.

https://en.wikipedia.org/wiki/Witte_Wieven

la_dame_du_lac

De Vrouwe van het Meer neemt de pasgeboren Lancelot mee

https://nl.wikipedia.org/wiki/Witte_wieven

to moja pierwsza notka w ktorej pisalam o witte witten

https://gajagarden.wordpress.com/2014/09/21/the-last-days-of-summer/

przy okazji znalazlam w niej opis snu ktorego nigdzie nie moglam odszukac

https://gajagarden.wordpress.com/2015/07/24/herb-garden-in-ede/

pozniej sprawdze zapiski na ten temat na wczesniejszym blogu livia space

Livia Ether Flow says:
March 5, 2017 at 15:30
A ja widzialam taki dysk.. I wiem jak dziala.. po prostu to sobie w jednej chwili przypomnialam.. Nie umialabym tego opisac, ale gdybym znalazla sie w srodku to wszystko dzialoby sie bardzo naturalnie… W notce Lira Mist Witte Wieven and HollyLand opisalam miejsce w ktorym obecnie mieszkam I w zwiazku z ktorym coraz wiecej sobie przypominam.. Co ciekawe nazwa parku na terenie ktorego znajdowal sie ten stary zamek zaczyna sie na kern/cern.. juz na samym poczatku sam park jak I nazwa skojarzyly mi sie mocno z druidami, ale dopiero ostatnio szukajac informacji na temat zaginionego plemienia dan.. zaskoczylam, ze calkiem mozliwe ze nazwa ta wywodzi sie od Cernunnosa.. tyle ze zostala nadana przez druidow juz po upadku ktory opisalam.. opisywalam kiedys pewna lirianska ceremonie. Ktora odprawilismy z Ra w tym wlasnie miejscu, starym swietym kregu.. majac na celu glownie oczyszczenie tego miejsca.. I wtedy wlasnie na moment wyswietlilo mi sie cos w rodzaju dysku… potem ujrzalam niesamowitu energetyczny kwiat, ktory nazwalam przebudzonym kwiatem Avalonu… ostatnio przypomnialam sobie jednak, ze w tym wlasnie miejscu znajdowal sie avalonski portal I jego wlasciwa struktura wygladala wlasnie jak ten kwiat.. przypominajac jednoczesnie krysztalowy generator.. to miejsce jesr swietym lacznikiem Ziemi z Avalonem, wiec I Lira.. cjoc oczywiscie nie jedyne.. I dla mnie tego typu przypomnienia sa wazne, choc nie najwazniejsze.. najwazniejsze jest samo zycie ~ tu I teraz.. I skarb cenniejszy od wszystkich diamentow ~ USMIECH DZIECKA 🙂

Kiedy mialam 13 lat zapisalam w pamietniku pewna niesamowita wizje ~ widzialam jak do miejsca w ktorym sie wowczas znajdowalam zblizala sie ciemba en ergia, ktora okreslilam mianem wscieklej cmy ~ wiedzmy.. pamietam jak energia ta zaatakowala cudowne drzewo ktore znajdowalo sie w iscie rajskim ogrodzie.. a miejscem tym bylo pewne konkretne miejsce na Bahamach.. w zwiazku z ktorym pojawilo mi sie hadlo ~ “zlamany klucz”.. co ciekawe w tym samym zapisku zanotowalam slowo BAAL.. I to powtorzone z duzych liter kilka razy.. wtedy nie majac jeszcze pojecia ani kim jest Baal ani ze na terytorium Bahamow znajdowalo sie Serce Atlantydy… co oznaczalo zniszczenie CUDOWNEGO DRZEWA mozna sie latwo domyslic patrzac na wykoslawiony czy wrecz wywrocony do gory nogami obraz DRZEWA ZYCIA w ujeciy kabalistycznym..

Maria Magdalena nazywala sie inaczej.. niektorzy twierdza ze jej oryginalnym imieniem bylo Marahari, ale moim zdaniem jak juz to MariHari.. ludzace podovienstwo do Mati Hari.. Magdalena to oczywiscie przydomek od miejscowosci w ktorej Mari przyszla na swiat, czyli od MAGDALI..

I jeszcze przypomnialo mi sie Megiddo z mojego snu. Ze gdyby zmienic nieco mazwe na MAGI…do… I co niesamowite ~ stamtad jest widok na TABOR!!!!!

MAG~I~JA

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4456

Livia Ether Flow 2017/03/12 at 7:26 pm

Msciciele Czarnego Slonca ~ Black Sun Asassins.. oczywiscie.. ktoz inny ma az takiego fiola na punkcie diamentow I rasy panow? Jest taka notka pt. Black Sun & Dark Flowering… przed kilkoma dniami przypomnialam sobie dalszy historii opisanej w lira mist witte witen & hollyland… to bylo tak zywe I niemal fizyczne przypomnienie, ze… mimowolnie zaczelam plakac……… wtedy na mojej sciezce pojawili sie TuaTha de DANaan.. Czarny Las.. Cern… M… Linia Diamentowego Slonca zostala skrzyzowana z Czarnym w bardzo dramatycznych okolicznosciach.. Czarne Maltanskie Krzyze ~ Crossroad… wiecej napisac w tym momencie nie moge…

Ps. SWAN~SEA . DAN ~ ZIG

https://liviaflow.wordpress.com/2017/02/25/the-mysterious-death-of-conspiracy-theorist-max-spiers-bbc-news/comment-page-1/#comment-4518

livia

🙂

 

Greenery – colour of the 2017

Wczoraj odkrylam, ze kolorem tego roku jest wlasnie ten odcien zieleni

GREENERY

pantone_color_of_2017

Jak dla mnie po prostu super.. chocby dlatego, ze wlasnie kupilam nowy wozek dzieciecy z dodatkami dokladnie w tym odcieniu, ale i tak ogolnie ~ uwielbiam takie odcienie zieleni.. jak dla mnie uosobienie swiezosci.. 

Dlaczego akurat Greenery?

W tym roku wybór padł na soczystą zieleń, kryjącą się pod nazwą Greenery. Według Pantone kolor ten symbolizuje nowe początki – nowy rok, nowe postanowienia, zdrowszy styl życia, coraz bardziej świadome podejście do odżywiania, rosnąca dbałość o środowisko. Ma być sygnałem dla konsumentów, dającym im do zrozumienia, że przyszła pora, by wziąć głęboki oddech, dotlenić się, wzmocnić, zadbać o zdrowie i samopoczucie.

pantone-color-of-the-year-lee-eiseman-quote

Jak najprościej opisać Greenery?

Pantone opisuje go jako świeży, żywy, żółto-zielony odcień, który przywołuje pierwszy dzień wiosny.

Patrząc na ten kolor, od razu cisną się na usta przymiotniki takie jak: świeżość, wiosna, zdrowie, odnowa.

wiecej na stronie:

http://onelittlesmile.pl/2017/01/kolor-roku-2017-greenery.html

Jak powstal Greenery

Z technicznego punktu widzenia, kolor powstał z połączenia ciemnej zieleni i żółci (zobaczcie, jak to się robi). Jeśli chcielibyście skorzystać z tego koloru, to zajrzyjcie na oficjalną stronę Pantone, gdzie znajdziecie szczegółowe i przydatne wytyczne.

http://www.green-projects.pl/2016/12/greenery-kolor-roku-2017-pantone/

Greenery to kolor Peridotu

peridot

co ciekawe zwany szmaragdem dla ubogich – the poor man emerald:

https://www.demairo.com/gemstone-articles/peridot-the-poor-mans-emerald.html

choc ja spotkalam sie ze szmaragdem wlasnie w takim odcieniu i o bardzo specyficznym znaczeniu.. o takim wlasnie szmaragdzie wspominalam chocby w szmaragdowych wibracjach:

19 Marzec 2015

”Wczorajsza noc bardzo intensywna.. i jakby nie chodzilo tylko o sny… a raczej sny na jawie… cos w rodzaju lustra.. jakby szmaragdowego… choc w takim, odcieniu raczej nietypowym… jakby oliwkowego szkla, albo moldawitowym…. przynajmniej czesciowo… bo zapamietalam tez bardziej typowy, czy wrecz wzorcowy kolor szmaragdowy.. mam wrazenie, ze.. udalo mi sie… i doslownie wskoczylam w to lustro.. niczym w szmaragdowa wode..”

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/03/19/szmaragdowe-wibracje/

wiem, ze mialam wtedy nawet skojarzenie z peridotem, ale jakos o nim nie wspomnialam, no chyba ze gdzie indziej… ten odcien mialam tez na mysli w notce ”Turkusowe przypomnienia 2 and Emerald deLight”

22 Kwiecień 2015

”szukajac najbardziej zblizonego odcienia.. hmm.. chyba ‚dimensional doorway’ – song of the sea.. a troszke jak wody szmaragdowego jeziorka – Emerald Pool, Sa Morakot –  tyle, ze bardziej rozjasnione i rozswietlone”

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/22/turkusowe-przypomnienia-2/

‚Dimensional Doorway’ 

97f3a89a468f4034778c2ddb9110547e

‚Song of the Sea’

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/04/20/emerald-waters/

I jeszcze wracajac do wozka.. na szczescie w pore odkrylam Urban Jungle.. jest nieco podobny do Thule, w ktorym jednak nie pasowala mi nazwa… nie wiem czy tu zagladaja jakiekolwiek mamy, ale jak zagladaja to naprawde polecam UJ.. dla mnie normalnie formula 1

🙂

piszac, ze greenery to kolor peridotu nie mialam pojecia ze to tak oficjalnie:

images1

po prostu na widok tego koloru od razu przyszedl mi na mysl peridot

Livia